Panowie
Witold Conti
(2 lutego 1908 - 25 maja 1944)
Prócz wielkiej urody zewnętrznej odznacza się Conti zaletą, która w obecnej fazie triumfu filmu dźwiękowego przedstawia walny atut — mianowicie pięknym, miłym głosem i gra na skrzypcach. Jest prosty i miły w obejściu, toteż rozmowa z nim odrazu nabiera uroku sympatycznej pogawędki. ... czytaj więcej
Idziemy do kina

Otchłań pokuty
A więc zostaliśmy obdarzeni przez młodą wytwórnię „Kinostudja“ filmem polskim, mogącym śmiało liczyć na export, przynosząc im zarazem słuszne uznanie za wprowadzenie krajowej produkcji na racjonalne tory przez zgrupowanie sił młodych, zdolnych i miłujących kino, jako Sztukę. ... czytaj więcej
Troche humoru
STALE ZAZIĘBIONY
Pewien gwiazdor — zgadnijcie kto? uwielbia sam siebie i mówi tylko o sobie.
Zapytany o jego zdrowie. złośliwy dziennikarz X. odpowiedział:
— Znów musiał położyć się do łóżka. Nic dziwnego; mówiąc o sobie, zdejmuje z nabożeństwem kapelusz. A ponieważ o niczem innem nie mówi wiec jest wciąż przeziębiony.
Felietony
Czas na reklame
Animacje
Teksty i artykuły znalezione w przedwojennej prasie polskiej dotyczące filmu animowanego. Zapewne będzie ich niewiele. Najpierw Władysław Starewicz, entomolog amator z polsko-litewskiej rodziny, który 1910 roku nakręcił pierwszy na świecie animowany film w technice stop-motion. W ten sposób powstał obrazek „Piękna Lukanida” z waleczny żukami w roli głównej. Zapewne też Feliks Kuczkowski, który w 1917 roku zrealizował dwa pierwsze quasi-animowane filmy rysunkowe „Flirt krzesełek” i Luneta ma dwa końce. Karol Irzykowski – wybitny krytyk międzywojenny – umieścił Kuczkowskiego na kartach „Dziesiątej muzy”, jednej z pierwszych teoretycznych publikacji dotyczących kina. +...czytaj wiecej