Panowie
Witold Conti
(2 lutego 1908 - 25 maja 1944)
Prócz wielkiej urody zewnętrznej odznacza się Conti zaletą, która w obecnej fazie triumfu filmu dźwiękowego przedstawia walny atut — mianowicie pięknym, miłym głosem i gra na skrzypcach. Jest prosty i miły w obejściu, toteż rozmowa z nim odrazu nabiera uroku sympatycznej pogawędki. ... czytaj więcej[80]
Idziemy do kina

Judeł gra na skrzypcach
Prosta fabuła, połączona z atrakcyjną, dobrze wykonaną muzyką i z pięknymi zdjęciami żydowskich miasteczek. Świetną reżyserią scen zbiorowych, doskonałe dialogi, pełne żydowskiego humoru zdecydował o popularności filmu na ekranach całego świata, stając się najsłynniejszą komedią muzyczną w dziejach kina żydowskiego. ... czytaj więcej[1729]
Troche humoru
MIEĆ SZCZĘŚCIE
Dwaj podrzędni aktorzy, siedząc w cukierni przy półczanej, skarżą się na ciężkie czasy i marne gaże.
- Ma być tak, to już lepiej, żeby się człowiek wcale nie urodził — wzdycha jeden.
- Tak — mówi drugi — ale takie szczęście to ma może jeden na 1000.
Felietony
Czas na reklame
Animacje
Teksty i artykuły znalezione w przedwojennej prasie polskiej dotyczące filmu animowanego. Zapewne będzie ich niewiele. Najpierw Władysław Starewicz, entomolog amator z polsko-litewskiej rodziny, który 1910 roku nakręcił pierwszy na świecie animowany film w technice stop-motion. W ten sposób powstał obrazek „Piękna Lukanida” z waleczny żukami w roli głównej. Zapewne też Feliks Kuczkowski, który w 1917 roku zrealizował dwa pierwsze quasi-animowane filmy rysunkowe „Flirt krzesełek” i Luneta ma dwa końce. Karol Irzykowski – wybitny krytyk międzywojenny – umieścił Kuczkowskiego na kartach „Dziesiątej muzy”, jednej z pierwszych teoretycznych publikacji dotyczących kina. +...czytaj wiecej