Panowie
Witold Conti
(2 lutego 1908 - 25 maja 1944)
Prócz wielkiej urody zewnętrznej odznacza się Conti zaletą, która w obecnej fazie triumfu filmu dźwiękowego przedstawia walny atut — mianowicie pięknym, miłym głosem i gra na skrzypcach. Jest prosty i miły w obejściu, toteż rozmowa z nim odrazu nabiera uroku sympatycznej pogawędki. ... czytaj więcej[80]
Idziemy do kina

Miłosne przygody panów Z. i J., znanych osobistości w D.
Drugie, po "Pomszczonej krzywdzie" dzieło filmowe wytwórni "Kinofilm", będące satyrą obyczajową lub skandalizującą, miało swoją premierę we Lwowie najprawdopodobniej w połowie grudnia 1912 roku ... czytaj więcej[1728]
Troche humoru
ALE... KTÓRY?
U Nancy Carral zadźwięczał telefon. Gwiazda ujmuje słuchawkę:
- Hallo! Kto mówi?
- Tu Adolf — odzywa się głos Adolfa Menjou.
- Kto? Nic nie słyszę.
- Adolf. A jak Albert, d- jak Damita, o jak Olgierd, l jak Ludwik, f jak Fryderyk.
- No dobrze, dobrze — woła zniecierpliwiona gwiazda — ale który to z was?...
Felietony
Czas na reklame
Animacje
Teksty i artykuły znalezione w przedwojennej prasie polskiej dotyczące filmu animowanego. Zapewne będzie ich niewiele. Najpierw Władysław Starewicz, entomolog amator z polsko-litewskiej rodziny, który 1910 roku nakręcił pierwszy na świecie animowany film w technice stop-motion. W ten sposób powstał obrazek „Piękna Lukanida” z waleczny żukami w roli głównej. Zapewne też Feliks Kuczkowski, który w 1917 roku zrealizował dwa pierwsze quasi-animowane filmy rysunkowe „Flirt krzesełek” i Luneta ma dwa końce. Karol Irzykowski – wybitny krytyk międzywojenny – umieścił Kuczkowskiego na kartach „Dziesiątej muzy”, jednej z pierwszych teoretycznych publikacji dotyczących kina. +...czytaj wiecej