Panowie
Witold Conti
(2 lutego 1908 - 25 maja 1944)
Prócz wielkiej urody zewnętrznej odznacza się Conti zaletą, która w obecnej fazie triumfu filmu dźwiękowego przedstawia walny atut — mianowicie pięknym, miłym głosem i gra na skrzypcach. Jest prosty i miły w obejściu, toteż rozmowa z nim odrazu nabiera uroku sympatycznej pogawędki. ... czytaj więcej[80]
Idziemy do kina

Grzech
Z tytułu (i charakteru filmów tworzonych przez Kosmofilm w tamtym okresie) można wnosić że był to jakiś "dramat" ze skandalizującym wątkiem obyczajowym ... czytaj więcej[1731]
Troche humoru
OZNACZENIE
Nasza „kochana Zulejka“, jak mówią „bandyci“ z teatrzyku "Banda" miewa często powiedzonka, które koledzy powtarzają sobie z zachwytem.
Pewien wybitny „gwiazdor“ żalił się raz przed nią na zły czas:
- Ani engagement ani pieniędzy, ani powodzenia... Nawet orderu mi nie dali!
- To dziwne! — rzekła Zula — tylu durniów chodzi z orderami!
Felietony
Czas na reklame
Animacje
Teksty i artykuły znalezione w przedwojennej prasie polskiej dotyczące filmu animowanego. Zapewne będzie ich niewiele. Najpierw Władysław Starewicz, entomolog amator z polsko-litewskiej rodziny, który 1910 roku nakręcił pierwszy na świecie animowany film w technice stop-motion. W ten sposób powstał obrazek „Piękna Lukanida” z waleczny żukami w roli głównej. Zapewne też Feliks Kuczkowski, który w 1917 roku zrealizował dwa pierwsze quasi-animowane filmy rysunkowe „Flirt krzesełek” i Luneta ma dwa końce. Karol Irzykowski – wybitny krytyk międzywojenny – umieścił Kuczkowskiego na kartach „Dziesiątej muzy”, jednej z pierwszych teoretycznych publikacji dotyczących kina. +...czytaj wiecej