Stare niusy
[i]Kronika tygodniowa K.Krumłowskiego[/i]

Ma Paryż swoich apaszów automobilowych rabujących życie i mienie ludzkie... I Kraków może się czem podobnem, choć w miniaturze poszczycić. Tylko, że krakowscy apasze rabują swym ofiarom czas i cierpliwość, a używają do tego celu nie automobilu — lecz telefonu.

Krótko, a węzłowa to są ludzie mający dużo czasu, a mało dowcipu, którego resztki marnują na żakowskie mistyfikacye i intrygi telefoniczne.

Złośliwość ich dawała się już dawniej we znaki abonentom telefonów, lecz z czasem spowszedniała im widocznie. Obecnie z nadchodzącą wiosną znowu ich coś „podleciało“.

Jeden z naszych znajomych, magister farmacyi, ale dość intelligentny, uskarżał nam się na tą klęskę w sposób iście wzruszający.

— Cóż tam słychać radco zdrowia? — zagadnęliśmy go onegdaj.

— A! panie drogi! życie mi już brzydnie z tymi telefonami! — odpowiedział z oburzeniem wytwórca pigułek.

— Powinieneś się pan raczej cieszyć
z tego!... — pocieszamy go przyjacielsko — apteka się rozwija, skoro ma tyle zamówień...

— Po pierwsze apteka nie jest moja i jej rozwój nic mnie nie obchodzi — odparł cierpko fabrykant purgenów. — A po wtóre to nie są zamówienia, tylko panie kochany „szopy“, jakie mi ktoś przez telefon urządza!...

— A to w jaki sposób?

— Opowiem panu! Jestem właśnie zajęty w laboratorium — pewna elegancka dama potrzebowała kropel, które — — ale to pana nie będzie interesowało!

— Pal sześć damę z kroplami! mów pan o telefonie!...

— Otóż właśnie!... Aparat alarmuje. Biorę słuchawkę: Co jest?... — Czy tu apteka?...

— Tu! — Ale czy z pewnością apteka? — Bez najmniejszej wątpliwości!... Czem mogę służyć? — Panie magistrze mnie brzuch boli!... — I cóż z tego?... — Więc chciałem się zapytać coby tu zażyć? — Proponuję mu rozmaite proszki, krople, pigułki... On pyta o cenę, targuje, grymasi... Panie! jak wierzę w prawdziwe Faya sodeńskie (strzedz się bezwartościowych naśladownictw!) trzymał mnie cały kwadrans przy aparacie, zanim się połapałem, że to kawał!...
Rzucam wściekły słuchawkę i wracam do moich kropel, na które czeka pewna elegancka dama...

Za chwile znowu dzwonek!... Ze złości omal, że zamiast pociągnąć papierosa nie pociągnąłem z flaszeczki z kroplami dla eleganckiej damy. .

— Co się stało? — ryczę w telefon.

— Czy to apteka?

— Tak!...

— Proszę pana, właśnie jedna aktorka odbyła szczęśliwie swój połóg!... Chłopczyk.

— I cóż mnie to obchodzi?

— Co zrobić z chłopcem?

— Ochrzcić!

— Kiedy ona jest żydówka.

— To obrzezać!

— To dziecko przypomina bardzo pańskie rysy!...

No! wie pan! — mówi do mnie mąż biegły w czytaniu recept. Klnę się na „0lla" gumowe, nie do zdarcia (dostanie w każdej większej aptece) — ja jestem żonaty, ja w sposób legalny przekazuję podobieństwo moich rysów! To panie bezczelność, to niegodziwa intryga.

Musieliśmy mu przyznać racyę. Przerywanie komuś w sposób złośliwy zajęć zawodowych i to w chwili tak decydującej, gdy elegancka dama czeka na krople - jest barbarzyństwem!!!

[i]Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 51, 2 marzec 1913 rok[/i]
Troche humoru
TRAFIŁA KOSA NA KAMIEŃ.

Pewien złośliwy krytyk (rzecz dzieje się w Paryżu) określił temi słowy jedną z francuskich gwiazd ekranu: „Posępna ta piękność ma skośne oczy — oczy czarodziejki Circe, dla przeciętnych zjadaczy chleba“.
Przeczytawszy ten frazes, Gina Manes (o niej to bowiem mowa) wybrała jedną ze swych fotografij i posłała ją panu Pawłowi Reboux (o niego tu bowiem chodzi) z taką dedykacją:
Jedynemu, którego nie mogłabym zmienić, bo moja władza nie działa w kierunku odwrotnym — Circe.
Jak wiadomo, Circe miała dar zamieniania ludzi w wieprze...

Co nowego?
Obrazek


Koty tłoczą się na przystani na wyspie Aoshima w prefekturze Ehime w południowej Japonii, 25 lutego 2015 r. źródło: Onet
"Jest czas siania i czas owoców zbierania".
Wynika na to, że teraz trzeba posiać. To znaczy za serwer uiścić i takie tam 'opłaty inne". Więc z wielka niechęcią - bo przymuszona, jak co roku "Beret Proszalny" wystawiam... z prośbą o jakies finansowe wsparcie. Na to owe konto:

Ada Adante
rachunek: 41-11402004-0000340232383493
mBank
Adres: al. Mickiewicza 10 Łódź

... jeśli i co łaska.

-->
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Mama i dziwka / La maman et la putain (1973)
Melodramat, Psychologiczny / 3 godz. 37 min.
produkcja: Francja
premiera: 17 maja 1973


reżyser : Jean Eustache

scenariusz : Jean Eustache

zdjęcia : Pierre Lhomme





Mama i dziwka (fr. La maman et la putain) – francuski dramat filmowy z 1973 roku w reżyserii Jeana Eustache'a. Główny bohater filmu, szowinista Alexandre (Jean-Pierre Léaud) przeżywa romanse z wieloma kobietami, spośród których nawiązuje bliższą relację z dwiema: mającą dziecko Marią (Bernadette Lafont) oraz rozwiązłą Veroniką (Françoise Lebrun).

Liczący około 3,5 godziny film Eustache'a jest jedną z najskrajniejszych w wyrazie opowieści o pokoleniu buntowników 1968 roku oraz o spuściźnie, jakie ze sobą przyniosło[1]. Mama i dziwka, oparta na bezustannych rozmowach znudzonych życiem bohaterów, jest zarazem uniwersalna w wymiarze. Film, nie bez kontrowersji towarzyszących werdyktowi, zdobył Grand Prix Jury oraz wyróżnienie FIPRESCI na 26. MFF w Cannes; współcześnie uznawany jest za epigońskie dzieło francuskiej Nowej Fali.
źródło: wikipedia

Ten autobiograficzny film Jeana Eustache’a (który popełnił samobójstwo w 1981 roku) to także portret całego pokolenia. Od utopii lat 60. po otrzeźwienie lat 70., film mówi o najważniejszych kwestiach swoich czasów: seksie, polityce, filozofii i sztuce, śledząc codzienne życie grupy 20-latków. Zdobył nagrodę jury w Cannes i jest uznawany za jeden z najważniejszych filmów w historii francuskiego kina. To również najbardziej imponująca rola w karierze aktora Jeana-Pierre'a Léauda.
Bezwstydne opus magnum Jeana Eustache’a ma w sobie prowokacyjną siłę. Irytuje, porusza szczerością, tętni niepokojem. W chwili premiery okrzyknięte najbardziej szokującym francuskim filmem wszech czasów, do dziś robi wrażenie – niemal czterogodzinne, czarno-białe, nakręcone właściwie w dwóch miejscach, w paryskiej kafejce i w czterech ścianach garsoniery. Bez tradycyjnie pojętej akcji, utkane z monologów, które powoli posuwają historię do przodu. Słowa najczęściej padają z ust Alexandre’a, bezrobotnego intelektualisty na utrzymaniu kochanki Marii. Finansowa zależność od partnerki nie przeszkadza mu w uwodzeniu innych kobiet, z którymi spędza czas na filozoficznych dysputach. Pewnego dnia poznaje Weronikę, pielęgniarkę polskiego pochodzenia. Zrealizowana z udziałem nowofalowych gwiazd, quasi-improwizowana obserwacja miłosnego trójkąta przekształca się w egzystencjalny traktat o tragizmie losu. Sam reżyser skomentował swój film niniejszymi słowami: Chciałbym, abyśmy wreszcie zdali sobie sprawę, że we współczesnej cywilizacji nie ma wyjścia dla nikogo.
autor(ka): Magdalena Bartczak / źródło: nowehoryzonty.pl

Występują:

Bernadette Lafont . . . . . . . . . Marie
Isabelle Weingarten . . . . . . . . . Gilberte
Françoise Lebrun . . . . . . . . . Veronika
Jean-Pierre Léaud . . . . . . . . . Alexandre
Jacques Renard . . . . . . . . . Kolega Alexandre'a
Jean-Noël Picq . . . . . . . . . Fan Offenbacha
Jean-Claude Biette . . . . . . . . . Mężczyzna w kawiarni "Les Deux Magots" (niewymieniony w czołówce)
Pierre Cottrell . . . . . . . . . (niewymieniony w czołówce)
Jean Douchet . . . . . . . . . Klient "Café de Flore" (niewymieniony w czołówce)
Bernard Eisenschitz . . . . . . . . . Klient "Café de Flore" (niewymieniony w czołówce)
Jean Eustache . . . . . . . . . Mężczyzna w okularach przeciwsłonecznych (niewymieniony w czołówce)
Berthe Granval . . . . . . . . . (niewymieniony w czołówce)
Caroline Loeb . . . . . . . . . (niewymieniony w czołówce)
Noël Simsolo . . . . . . . . . Klient "Café de Flore" (niewymieniony w czołówce)
Marinka Matuszewski . . . . . . . . . (niewymieniony w czołówce)
Geneviève Mnich . . . . . . . . . (niewymieniony w czołówce)
Jessa Darrieux . . . . . . . . . (niewymieniony w czołówce)
André Téchiné . . . . . . . . . Klient kawiarni "Les Deux Magots" (niewymieniony w czołówce)
Douchka . . . . . . . . . (niewymieniony w czołówce)

. . . . i inni
montaż : Jean Eustache, Denise de Casabianca, Jackie Raynal
kostiumy : Catherine
produkcja : Bob Rafelson, Vincent Malle, Claude Bertrand, Pierre Cottrell
dźwięk : Paul Lainé, Jean-Pierre Ruh, Nara Kollery
studio:
Ciné Qua Non
Elite Films
Les Films du Losange
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 6 użytkowników online :: 1 zarejestrowany, 0 ukrytych i 5 gości (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (64) było online pn wrz 24, 2018 9:15 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Adante
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig, supernova

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 15587 • Liczba tematów: 15249 • Liczba użytkowników: 9125 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: dzieszek_2007

Dzisiaj jest ndz lip 12, 2020 6:38 pm