Stare niusy
Amator więzienia,

Petersburg, 8 -września.


Niejaki Jeremiejew zgłosił się do wydziału śledczego w Petersburgu i złożył zeznanie, że zabił córkę marszałka szlachty z Kaługi.

Aresztowano Jeremiejewa.

Śledztwo jednak stwierdziło, że Jeremiejew nie tylko nie zabił córki marszałka szlachty z Kaługi, ale ten ostatni wcale córki nie miał.

Jeremiejewa uwolniono.

Wkrótce potem Jeremiejew zgłosił się znów do wydziału śledczego i oświadczył, źe brał udział w zamachu na ul. Astrachańskiej.

Aresztowano Jeremiejewa.

Lecz znów okazało się, że Jeremiejew najmniejszego udziału w owym zamachu nie brał.

Jeremiejowa uwolniono.

Niepoprawny jednak samooskarżyciel po krótkim pobyciu na wolności zgłosił się do wydziału śledczego i zameldował, że jest zabójcą isprawnika w Juchnowie.

Aresztowano Jeremiejewa.

Po przeprowadzeniu śledztwa okazało się, że zabójca isprawnika był zupełnie kto inny, ale sprawę upartego amatora więzienia oddano do sądu.

Sąd okręgowy zarządził zbadanie władz umysłowych Jeremiejewa; oględziny lekarskie stwierdziły, że maniak jest nałogowym alkoholikiem i na tem tle miewa halucynacye tudzież pożądania ekspiacyjne.

Jeremiejewa uwolniono.

To go doprowadziło do ostatniej pasyi, napisał więc list do członków sądu, przepełniony w najwyższym stopniu obrażającymi wyrazami.

Aresztowano Jeremiejewa.

Tym razem został pociągnięty do odpowiedzialności naprawdę i stawiony jako oskarżony seryo.

Po rozprawie skazano go na 4 lata twierdzy.

Usłyszawszy wyrok, Jeremiejew ukłonił się sądowi, i rzekł głosem wzruszonym:

— Dziękuję wam, panowie sędziowie, że dajecie mi możność dostania się tam, dokąd oddawna dostać sie chciałem.

Ilustrowany Kurier Codzienny nr 206. 10 września 1911
Troche humoru
AWANTURA NA MONTPARNASIE
Jean Murat i Mary Glory znaleźli się pewnego wieczoru w modnej kawiarni, uczęszczanej przez malarzy "surrealistów", zawsze skłonnych do bójek i skandalu i tym razem nie obeszło się bez awantury,
- Czuję zaduch trupi — krzyknął jeden z bywalców — tu muszą być gdzieś gwiazdy filmowe!
Murat, chłop na schwał, wymierzył mu tęgi policzek. Rzucili się na niego inni; wszczęła się ogólna bijatyka... Przybiegli policjanci, lecz pewien malarz - facecjonista wstrzymał ich ruchem ręki:
- Proszę nie przeszkadzać! To scena do filmu.
I podczas, gdy Jean Murat, w podartym na strzępy smokingu, walczył, jak lew, a Mary Glory krzyczała w niebogłosy, policjanci przyglądali się bójce z źyczliwem zainteresowaniem. Nieporozumienie skończyło się wreszcie ogólnym wybuchem... śmiechu.
„Ca c'est Paris! To jest Paryż!"

Co nowego?
Obrazek
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Białe noce listonosza Aleksieja Triapicyna / Belye nochi pochtalona Alekseya Tryapitsyna (2014)
Dramat/ 1 godz. 30 min.
produkcja: Rosja
premiera: 5 września 2014


reżyseria: Andriej Konczałowski

scenariusz: Andriej Konczałowski, Elena Kiseleva

zdjęcia: Aleksandr Simonov

muzyka: Eduard Artemev


Rosyjska prowincja, wieś położona na wyspie, odcięta od cywilizacji. Monotonne życie nielicznych mieszkańców. Pustka egzystencji, alkoholizm, bieda. Nawet przyroda, choć piękna, jest pozbawiona soczystych barw. W takiej scenerii toczy się powolne życie głównego bohatera. Listonosz rozwozi nie tylko listy, których już i tak prawie nikt nie pisze, ale też wypłaty, chleb czy maść na ból pleców. Zna wszystkich mieszkańców, zna ich radości i problemy. Jest sam. Wykonuje te same czynności każdego dnia, bez końca. Podobnie jak pozostali bohaterowie, bezwolnie realizuje utarty schemat życia. Ten spokojny bieg codzienności podkreślają statyczne ujęcia kamery, przez którą jakby podglądamy poszczególnych mieszkańców wsi w ich domach. Ustalony ład burzy czasem jakieś wyjątkowe wydarzenie, na przykład awantura ze strażnikami o połów ryb czy kradzież silnika z łodzi Aleksieja. Choć na moment stabilizacja zostaje lekko zachwiana, to i tak nic nie jest w stanie wstrząsnąć ludźmi do głębi. Przyjmują oni los bez większych emocji. Nie zauważają nawet, jak z pobliskiego wojskowego portu kosmicznego wystrzelona zostaje rakieta czy pocisk. Nam ta scena kojarzy się oczywiście jednoznacznie. Dla mieszkańców wsi nie ma ona żadnego znaczenia. I jeszcze kot. Kot, który pojawia się w wizjach/snach (?) głównego bohatera. Kot rodem z powieści Bułhakowa. Realizm magiczny – może to właściwe określenie na konwencję, jaką zastosował reżyser? Ale co to wszystko razem oznacza?



występują:


Aleksey Tryapitsyn . . . . . . . . . . Listonosz Aleksiej Triapicyn
Timur Bondarenko . . . . . . . . . . Timur, syn Iriny
Irina Ermolova . . . . . . . . . . Irina
Viktor Kolobkov . . . . . . . . . . Kołobok
Viktor Berezin . . . . . . . . . . Witia
Tatyana Silich . . . . . . . . . . Tatiana
Irina Silich . . . . . . . . . . Siostra Tatiany
Yuriy Panfilov . . . . . . . . . . Jura

... i inni
studio:
Production Center of Andrei Konchalovsky
źródło: filmweb
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 3 użytkowników online :: 2 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 1 gość (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (23) było online pn paź 16, 2017 12:52 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Adante, Tonder
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig, supernova

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 12291 • Liczba tematów: 11957 • Liczba użytkowników: 9064 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: ederlezi

Dzisiaj jest pn kwie 23, 2018 3:25 pm