Stare niusy
Widowisko, któremu trudno dać nazwisko

Ilekroć przybędę z prowincyi do Krakowa, lubię zaglądnąć na Kleparz do lokalu pani Gardzielikowej, na którego drzwiach widnieje szumny i zachęcający szyld „Piewszorzędna restauracya i kawiarnia“.

Pani Gardzielikowa przyjmuje mnie zawsze z nadzwyczajną uprzejmością i elegancyą jako „obywatela z prowincyi“, tego typowego o przysłowiowych kaloszach, oryginalnym „ulstrze“ i... anglezie mocno już trzonowym zębem czasu draśniętym.

Właśnie przed kilku dniami wpadłem tam na „kuropatwę“ (kiszkę) — specyalność kunsztu kulinarnego pani Gardzielikowej. Goście obsiedli wszystkie stoły, komentując żywo „najnowszą sytuacyę polityczną“ i wyciągając niesłychanie śmiałe dla Europy konsekwencye.

W chwili, gdy debata była u szczytu kulminacyjnego, gdy rozstrzygano najzawilsze problemy polityczne, społeczne, ekonomiczne i erotyczne, gdy omawiano wpływ mięsa argentyńskiego, stosunki dyplomatyczne Watykanu do Rosyi zaszedł niespodziewany wypadek, który poważnemu zresztą zebraniu nadał całkiem inny koloryt.

Oto dobrze odżywione stworzonko, powszechnie szczurem przezwane, wypełzło na mniej jak lśniącą „posadzkę“ lokalu i nuże wyprawiać harce — niby „lajkonik“ — przed Hawełką. Homer jeden po-
traii opisać ów popłoch i zamieszanie, jakie wśród gości wybuchło. Przerażone panie imały się w obronie własnego życia, wśród spasmatycznych krzyków, swoich eleganckich parasoli, usiłując zgoła zlynchować niepożądanego gościa. Szczur jednak należał do rasy owych nieustraszonych rycerzy „bez trwogi“. Zręcznym susem znalazł się w okamgnieniu na stole aby popróbować zastawionych smakołyków.

Oburzony tą bezczelnością szczura, chwyciłem za laskę, by go skarcić należycie. Wykonaniu jednak mego zamiaru stanął na przeszkodzie... sam pan kelner, który z całą flegmą w te do mnie odezwał się słowa: „Schowaj se pon ten kij, bo to domowy, ajakże domowy szczur... nikomu w drogę nie wchodzący. Dopiero jak go kto podrażni, to on „breweryje stroi“.

Nie chcąc wywoływać owych „breweyi“, zrezygnowałem z moich planów, a szczur tymczasem wykorzystał „zawieszenie broni“ i rzetelnie nachlipał się zupy przygotowanej dla jednej „z pań“. Posiliwszy się, jak się patrzy, cofnął się szczur w pełnym ordynku w swoją kryjówkę.

Świadkiem owego widowiska był także i rysownik „Kuryera“ — dlatego Czytelnicy mają dzisiaj wiernie oddane „owo widowisko, któremu trudno dać nazwisko“...

Ilustrowany Kurier Codzienny nr 19. - z dnia 24 stycznia 1911 roku
Troche humoru
DZIWNA ODPOWIEDŹ.
Dwie adeptki filmowe narzekają, że nie udaje im się „dostać do filmu".
— Co ja właściwie powinnam robić, żeby wreszcie spodobać się jakiemu reżyserowi — wzdycha jedna.
— Powinnaś robić to, czegoś robić nie powinna — brzmi zagadkowa odpowiedź bardziej „doświadczonej".

Co nowego?
Obrazek
Wielkie dzięki i chwała zbroiowiskowym darczyńcom:

- zbroia - bezaplacyjnie: opoka i ostoja
- Radzio (to ten co w ukryciu siedzi... ale - jak widać - śledzi)
- Tonder - Magnat Postowy, i wielkie źródło serialo nośne

zbroiowisko jest wdzięczne za wasz sponsoring!
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Trzy wieki / Three Ages (1923)
Komedia, Niemy /1 godz. 3 min.
produkcja: USA
premiera: 24 września 1923


reżyseria: Buster Keaton, Edward F. Cline

scenariusz: Richard Schayer, Joseph Farnham, Clyde Bruckman, Byron Morgan, Lew Lipton

zdjęcia: William C. McGann, Elgin Lessley

muzyka: Robert Israel

minirecenzja, autor: Woyciesz / źródło: filmweb

Film jest świadectwem dojrzewania Bustera Keatona do produkcji pełnometrażowych. Został złączony z trzech niezależnych krótkometrażówek, skojarzonych tematem miłości. Przypomina tym samym powstałe wcześniej, wybitne filmy: ?Nietolerancję? Griffitha i ?Zmęczoną Śmierć? Langa. Tym razem układ taki został po raz pierwszy w dziejach kina zastosowany do komedii.
?Trzy wieki? są na swój sposób znakomite, choć nie dorównują jeszcze poziomem najlepszym osiągnięciom komika. Najkorzystniej wypada moim zdaniem część prehistoryczna. Możemy w niej zobaczyć animowanego dinozaura na dobrych 10 lat przed powstaniem pierwszego ?King Konga?! Mamy tu także dość odważne kostiumy z tygrysich skór, które przywdziewają jaskiniowe piękności, jakby zapowiadając słynne ?Milion lat przed naszą erą?. Nowelka rzymska szafuje dowcipem na modłę ?Asteriksa?. Nie jest może rewelacyjna, ale są w niej znakomite dekoracje, a epizod z lwem był po prostu powalający. W części współczesnej mamy po prostu typowego Keatona, niezniszczalnego pechowca, zaplątanego w wielkim świecie...
Ogólnie film sympatyczny, autentycznie zabawny, zrobiony z imponującym rozmachem. Polecam go przede wszystkim miłośnikom Bustera, chociażby jako świadectwo rozwoju jego talentu.

występują:


Buster Keaton . . . . . . Chłopak
Wallace Beery . . . . . . Łobuz
Joe Roberts . . . . . . Ojciec dziewczyny
Margaret Leahy . . . . . . Dziewczyna
Lillian Lawrence . . . . . . Matka dziewczyny
Blanche Payson . . . . . . Amazonka
Kewpie Morgan . . . . . . Cesarz / Jaskiniowiec / Rzymski opryszek
George Davis . . . . . . Strażnik rzymski

... i inni
studio:
Buster Keaton Productions
źródło: filmweb
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 8 użytkowników online :: 3 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 5 gości (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (64) było online pn wrz 24, 2018 9:15 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Heise IT-Markt [Crawler], Tonder, zbroia
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig, supernova

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 14559 • Liczba tematów: 14222 • Liczba użytkowników: 9095 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: AdalbertW

Dzisiaj jest śr wrz 18, 2019 7:52 pm