Stare niusy
Zasady dzisiejszej etyki płciowej.

Że niemoralność szerokim dziś płynie korytem i swoim prądem porywa wszystkich, o tem wie każdy, ktokolwiek patrzy na życie i jego objawy. Grzeszyli ludzie i dawniej, bo grzech nieodstępnym jest towarzyszem ludzkiego rodzaju. Ale między pokoleniami dawniejszemi, a czasem dzisiejszym ta zachodzi różnica, że ludzie dawniejsi mieli świadomość grzechu, że za grzech umieli pokutować, bo mieli sumienie, podczas gdy dzisiaj nikt sobie wyrzutu nie robi, i rzadki ten, coby się poczuwał do winy i rzetelnej pokuty.

Niemoralność stała się dzisiaj tezą i to właśnie stanowi cechę charakterystyczną doby dzisiejszej.

Wolna miłość.

Socyalizm propaguje wolną miłość. Zasadę tę przenosi do szerokich mas ludu i przez nią wypija mu z duszy wszelką religię. wszelkie poczucie moralności. Ale nie jest on wynalazcą tej teoryi. Przejął ją tylko od drugich i wciela w życie. Ci drudzy zaś, to naukowi przedstawiciele materyalnego poglądu na świat, zwolennicy bezgranicznej ewolucyi i otwartej niewiary.

Przywódcą tego ruchu i prorokiem owej zmiennej moralności jest August Forel, profesor uniwersytetu w Zurychu. W wykładzie o etyce płciowej, wygłoszonym 23 marca 1906 r. w Monachium, a puszczonym w świat w przeszło 30.000 egzemplarzy, powiada ten profesor, że „małżeństwa bezdzietne i wolne stosunki płciowe powinny być wyjęte z pod wszelkich praw tak długo, póki drugim nie wyrządzą krzywdy na majątku, zdrowiu lub woli“.

„Hamulcem popędu płciowego nie ma być ani Bóg, ani religia, ani prawo natury, ale tylko wzgląd na rasę, otoczenie, rodzinę i własną osobę. Wyrządzoną czynnikom tym krzywdę przez spłodzenie za wielkiej liczby dzieci lub potomstwa słabowitego można łatwo usunąć za pomocą znanych środków prewencyjnych, którymi liczbę dzieci wolno regulować. Środki te bowiem wcale nie są niemoralne“.

Małżeństwo na pewien tylko ciąg czasu uważa Forel za rzecz zupełnie godziwą. O rozejściu się wzajemnem stanowić mają tylko małżonkowie, ale nie prawo lub państwo. Ponieważ za jedyny hamulec w zaspokajaniu popędów płciowych uważa krzywdę osobistą lub cudzą, przeto dochodzi do wniosku, że każdy wogóle sposób zaspokojenia żądz płciowych jest dozwolony, byleby tylko owej krzywdy nie pozostawiał w skutku, więc nawet takie wybryki, jak masochizm, sadyzm, sodomia, homoseksualność. Nie uznając żadnej moralności, profesor Forel nie ma tu oczywiście na myśli krzywdy moralnej, ale materyalną, fizyczną.

Co człowiek modny robi?

Profesor Forel nie jest jedynym przedstawicielem takiej moralności. Kto ma oko otwarte na to, co się dzieje w sferach wysokich i niskich, ten wie, że Forel jest wyrazem tego, co dziś człowiek modny myśli i robi. Potwierdzają zaś to owe modne dzisiaj „Schӧnheitsabende“, „Nackttänze“, „Nacktlogen“ (wieczory piękności, nagie tańce i t. p.).

Z numeru 1. vVertraulicheMitteilungen fűr die Loge des aufsteigenden Lebens“ (marzec
1911) dowiadujemy się, że loża ta, której członkowie na zebraniach występują zupełnie nago, rozwija się bardzo dobrze i liczy już 500 członków. „Z rozlicznych listów, pisze wydawca tego pisma, śmiało można wnioskować, że nasz ruch ustawicznie się wzmaga i już się wstrzymać nie pozwoli“. Do loży tej należy: 97 kupców, 59 rzemieślników, 56 urzędników państwowych i gminnych, 48 architektów, inżynierów, techników, 32 akademików, 12 fabrykantów, 7 literatów i redaktorów, 5 gimnazyastów, 4 kelnerów, 9 panien, tyleż mężatek i t. d.

Berlińskie „Schönheitsabende“, którymi swego czasu zajmował się także parlament, zostały wprawdzie przez policyę zakazane jako wieczorki publiczne — utrzymały się jednak po zakazie jako kółka zamknięte.

Wszystkie te towarzystwa i loże — istnieją one w Berlinie, Dreźnie i innych miastach — zaklinają się wprawdzie, że nie mają bynajmniej na celu uprawiania erotyzmu. Szkoda tylko, że im w to nikt nie uwierzy. Gdyby owi akademicy, gimnazyaści, kelnerzy, muzykanci, handlowcy, którzy figurują w spisie członków wyżej wspomnianej „Nacktloge vom aufsteigenden Leben“, zechcieli powiedzieć otwarcie, co ich na te wieczorki pociąga, musieliby przyznać, że nic więcej, jeno brutalny erotyzm.

Takie oto owoce wydaje modna etyka płciowa która niepoślednie miejsce zajmuje w skarbnicy „wartości kulturalnych“ doby dzisiejszej. Zasady takiej kultury wżerają się rakiem coraz głębiej w umysły wszystkich warstw i przemawiają coraz butniejszem zuchwalstwem wśród dzisiejszej młodzieży. Dotychczasowa niewinność serca i czystość duszy poszła w poniewierkę, a ci, których sumienia strzeże wstydliwość ugruntowana na kamieniach ciosowych religijnych przekonań, uchodzić muszą za wsteczników lub obłudników.

Świat się psuje...





[i]Ilustrowany Kurier Codzienny nr 178. - z dnia 6 sierpień 1911 roku[/i]
Troche humoru
EGZAMIN
Pewien znany gwiazdor z ponurą miną wchodzi do popularnej kawiarni w ogródku.
— Co mu się stało? — pyta ktoś.
— Kupił sobie nowe auto, ściął się na egzaminie i nie dostał prawa jazdy — odpowiada ktoś. — A wszystko przez jedno małe pytanie.
— Zapytali go, jak się nazywa. Odpowiedział dobrze. Zapytali, gdzie mieszka. Odpowiedział celująco. Trzecie pytanie: co to jest motor? Nie wiedział. Oto wszystko. I ściął się.

Co nowego?
Obrazek


Koty tłoczą się na przystani na wyspie Aoshima w prefekturze Ehime w południowej Japonii, 25 lutego 2015 r. źródło: Onet
Wielkie dzięki i chwała zbroiowiskowym darczyńcom:

- zbroia - bezaplacyjnie: opoka i ostoja
- Radzio (to ten co w ukryciu siedzi... ale - jak widać - śledzi)
- Tonder - Magnat Postowy, i wielkie źródło serialo nośne

zbroiowisko jest wdzięczne za wasz sponsoring!
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Aimer, boire et chanter (2013)


Dramat / 1 godz. 48 min.
produkcja: Francja
premiera: 10 lutego 2014

reżyseria: Alain Resnais

scenariusz: Alain Resnais, Jean-Marie Besset, Laurent Herbiet, Caroline Sihol
zdjęcia: Dominique Bouilleret

Adaptacja sztuki Alana Ayckbourna, jednego z ulubionych pisarzy reżysera, którego dzieła wcześniej zekranizował w "Prywatnych lękach w miejscach publicznych" i "Palić/Nie palić", jest więcej niż nieudana. Jeżeli "Aimer, boire et chanter" jest dramatem, brakuje mu dramatyzmu, jeśli komedią, to budzi raczej uśmiech politowania. Dziwi, że film zakwalifikowano do konkursu głównego Belinale 2014.(...)
Resnais każe obserwować nam dwa małżeństwa w średnim wieku, które przygotowują występ w amatorskim teatrze nieopodal Yorku (czujny widz zauważy, że czytają sztukę "Relatively Speaking" Ayckbourna). Prócz tego zajmują ich pogaduszki podczas szklaneczki whisky lub lemoniady, którym oddają się w ogródkach swoich wiejskich posiadłości w ciepłe popołudnia. Małżeńską rutynę burzy rozchodząca się w błyskawicznym tempie wiadomość, którą przekazują sobie "w tajemnicy": ich wspólny przyjaciel, George, ma raka i pozostało mu zaledwie kilka miesięcy życia. Ten tajemniczy (szczególnie dla widza, któremu nie jest dane zobaczyć jego twarzy) mężczyzna, o którym wiemy, że potrafi dać kobietom "fun", zaczyna wpływać na losy znudzonych bohaterów. A może to oni zaczynają organizować swoje życie wobec niego, katalizując w ten sposób własne niespełnieni i wątpliwości?
(...)W pewnym momencie grany w filmie przez André Dussolliera farmer mówi, że od teatru woli kino. Niestety, "Aimer, boire et chanter" dowodzi, że autorowi "Nocy i mgły" jedno z drugim się pomyliło. Sztuczne dekoracje przeplata z animowanymi pejzażami angielskich cottages i ujęciami nakręconymi w naturalnych plenerach. Nijak to do siebie przystaje. Szczytem złego smaku okazuje się pojawiający się nie wiedzieć skąd… sztuczny kret. Czyżby i tu Resnais parodiował von Triera, tym razem jego "Antychrysta"? Zapewne miało to budzić śmiech w filmie opiewającym czerpanie radości z życia. Ostateczny efekt jest jednak raczej smutny, jeśli nie żałosny. Dialogi okazują się bardziej niż zabawne, po prostu dziecinne, a w warstwie wizualnej elegancję, do której przyzwyczaił nas niegdyś Resnais, zastąpiła estetyka krasnala ogrodowego.

fragmenty artykułu pana Adama Kruka, źródło: filmweb


występują:

Sabine Azéma . . . . . . . . Kathryn
Hippolyte Girardot . . . . . . . . Colin
Sandrine Kiberlain . . . . . . . . Monica
André Dussollier . . . . . . . . Simeon
Caroline Sihol . . . . . . . . Tamara
Michel Vuillermoz . . . . . . . . Jack
Alba Gaïa Kraghede Bellugi . . . . . . . . Tilly

... i inni
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 7 użytkowników online :: 4 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 3 gości (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (64) było online pn wrz 24, 2018 9:15 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Adante, Heise IT-Markt [Crawler], Tonder, zbroia
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig, supernova

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 15042 • Liczba tematów: 14704 • Liczba użytkowników: 9108 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: inkora

Dzisiaj jest sob sty 25, 2020 7:24 pm