Stare niusy
Z krakowskich bajeczek.

Lojalny małżonek.

Nieszczególnie zresztą od natury wyposażona pani Marya, od lat kilkunastu dozgonna towarzyszka życia radcy X.. miała przecież gorące i tkliwe serce.

Gdy idealne porywy małżonki zbywać począł coraz częściej pan radca niezbyt uprzejmemi słowy. "Dałabyś sobie stara już raz spokój" - a nad towarzystwo rozamorowanej połowicy przekładał "bombkę" u Hawełki — zapoznana małżonka poszukała sobie gdzieindziej tego, czego mąż jej coraz częściej odmawiać począł.

Od tej mniej więcej chwili datuje się dziwna sympatya pani radczyni dla młodzieży akademickiej, i oto - jak wieść ogólna niesie - koleino dla kilku lub - jak chcą złośliwi - dla kilkunastu nawet przedstawicieli tej sympatycznej klasy obywateli.

Początkowo p. radca widząc, iż żona gwałtownie ochłonęła w zapałach, cieszył się spokojem. Później jednak, gdy opinia publiczni otwarcie poczęła zaliczać go do "rogatych", p. radca zrobił w domu "piekło" raz i drugi, niestety jednak bezskutecznie, gdyż małżonka, raz zakosztowawszy powabów zakazanego owocu, wcale nie myślała "wstawać od stołu przed końcem uczty".

W końcu p. radca "dla świętego w domu spokoju'" postanowił pozostać głuchym na zawistne i złośliwe głosy ploteczek i zaprzestał wszelakich na ten temat uwag, zwłaszcza że sam nie był bez winy.

Niestety jednak los inaczej zrządził. Oto onegdaj przypadkiem znacznie wcześniej, aniżeli to było w jego zwyczaju, powrócił pan radca do domu i w przedpokoju natrafił na gotującego się do wyjścia w bardzo niekompletnym stroju młodzieńca. Widocznie spłoszony krokami na schodach, nie miał czasu uzupełnić garderoby.

I tu właśnie tkwi tragedya... Wszystko dałoby się jeszcze zgodnie i pokojowo załatwić, gdyby nie służąca, która właśnie najniepotrzebniej w świecie zjawiła się w przedpokoju. Teraz już musiał p. radca ostro wystąpić, bo wymagała tego obecność świadka.

Wspaniałym giestem wskazał skonfundowanemu młodzieńcowi drzwi... Gdy ten wyszedł "musiał zrobić żonie piekło“, poczem uspokojony już nieco bo "pozory ocalił", zasnął smacznie przy boku połowicy.

Służąca — podsłuchująca pod drzwiami stwierdziła, iż pan radca miał zupełną racyę, robiąc żonie wyrzuty streszczające się w refrenie: "Czemu u dyabła nie jesteś ostrożniejszą!"

Na drugi dzień rano pan radca, aby na przyszłość uwolnić się od podobnych niespodzianek — zwłaszcza, że żona nawymyślawszy mu od niedołęgów i niezdarów nie obiecała wcale "być ostrożniejszą", postanowił wystąpić energicznie:

Oto — jak na prawdziwego c. k. urzędnika przystało — w obronie swego honoru mężowskiego zwrócił się do... policyi, prosząc o zakazanie p. M. - którego adres załączył -nachodzenia jego domu i wnoszenia niesnasek w rodzinę.

Nadto, dla "wszelkiej pewności" - jak dodał na policji — zmienił zatrzask przy drzwiach.

• •

Wczoraj po południu p. radczni dobierała u Halskiego "zagubiony“ klucz od zatrzasku, zaś wieczorem pan radca zapijał spokojnie "pilznerka" u Hawełki, bawiąc się mechanicznie nowym kluczykiem od zatrzasku.




Ilustrowany Kurier Codzienny nr 53. 5 marca 1911
Troche humoru
NIEPOROZUMIENIE

Maria Malicka, z właściwym sobie wdziękiem, opowiada następujące zdarzenie.
W czasie tournée na prowincji, w jakiemś miasteczku, zbliżył się do niej włóczęga oberwany i zarośnięty po same oczy.
- Jestem głodny, wielmożna paniusiu!— od rana nic nie jadłem.
- Poczekajcie, mój człowieku — rzekła litościwa artystka — zaraz zawołam męża. Zbyszku! Zbyszku!
- Poco? — zaoponował żebrak — ja nie jestem ludożercą.

Co nowego?
Obrazek
Jak piszą w Antycznym Kalendarzu Ogrodnictwa: "Jest czas siania i czas owoców zbierania".
Wynika na to, że teraz trzeba posiać. To znaczy za serwer uiścić i takie tam 'opłaty inne". Więc z wielka niechęcią - bo przymuszona, jak co roku "Beret Proszalny" wystawiam... z prośbą o jakies finansowe wsparcie. Na to owe konto:

Ada Adante
rachunek: 41-11402004-0000340232383493
mBank
Adres: al. Mickiewicza 10 Łódź

... jeśli i co łaska.
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Maboroshi no hikari (1995)
Dramat/ 1 godz. 50 min.
produkcja: Japonia
premiera: 12 września 1995


reżyseria: Hirokazu Koreeda

scenariusz: Yoshihisa Ogita

zdjęcia: Masao Nakabori

muzyka: Ming Chang Chen

Mąż Yumiko znienacka popełnia samobójstwo, zostawiając młodą kobietę samą z dzieckiem. Dziewczyna powtórnie wychodzi za mąż i przeprowadza się z Osaki do małej, rybackiej wioski. Nic nie zmienia jednak faktu, że czuje się osamotniona, a życie nie ma dla niej sensu...

... Nastoletnia dziewczynka, Yumiko, obwinia się o śmierć swojej babci, której nie udało się zatrzymać, kiedy postanowiła wybrać się na piechotę do swojego domu. Choć nikt jej o to nie obwinia, Yumiko nie potrafi pogodzić się z tą stratą. Mijają lata, Yumiko mieszka z mężem Ikuo i maleńkim synkiem w niewielkim mieszkaniu. Jej życie wydaje się dość monotonne, ale Yumiko jest szczęśliwa i zakochana. Wciąż jednak wspomina swoją zmarłą babcię, a w snach widzi swojego męża jako jej reinkarnację. Pewnego dnia Ikuo wraca się do domu po parasol, a następnie długo nie wraca z pracy. Do drzwi Yumiko puka policjant i powiadamia ją o śmierci męża. Co więcej, nie ma wątpliwości, że było to samobójstwo. Kobieta popada w depresję. Pięć lat później ponownie wychodzi za mąż, ale jej życie naznaczone jest cieniem przeszłości, a Yumiko wciąż zmaga się codziennością, próbując odpowiedzieć sobie na dręczące ją pytania i znaleźć miejsce dla siebie.

Akcja toczy się bardzo wolno, na ekranie niewiele się dzieje. Miałam wrażenie, że reżyser daje widzowi czas do namysłu, nie chodzi tu tylko o śledzenie wydarzeń w filmie, ale o własne przemyślenia, wywołane obrazami i słowami. Zdjęcia są przepiękne, dość mroczne, tajemnicze i chwilami niepokojące. Wspaniale został oddany klimat nadmorskiego miasteczka i pokazane zwyczajne życie mieszkających tam ludzi. To tak, jakby widzowi dane było zobaczyć po prostu wycinek z czyjegoś życia, zobrazowany w sposób poetycki i symboliczny. Nie można też nie zwrócić uwagi na nastrojową muzykę autorstwa Ming Chang Chen. Wiele bym dała za ten soundtrack.
[fragment recenzji. źródło: mandzuria.wordpress.com]

występują:

Tadanobu Asano . . . . . . . . . . Ikuo
Akira Emoto . . . . . . . . . . Yoshihiro
Makiko Esumi . . . . . . . . . . Yumiko
Naomi Watanabe . . . . . . . . . . Tomoko
Gohki Kashiyama . . . . . . . . . . Yuichi
Takashi Naitô . . . . . . . . . . Tamio
Mutsuko Sakura . . . . . . . . . . Tomeno
Midori Kiuchi . . . . . . . . . . Michiko

... i inni
studio:
TV Man Union
źródło: filmweb
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 7 użytkowników online :: 6 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 1 gość (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (23) było online pn paź 16, 2017 12:52 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Adante, Exabot [Bot], Heise IT-Markt [Crawler], radziu567, Tonder, zbroia
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig, supernova

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 12683 • Liczba tematów: 12349 • Liczba użytkowników: 9072 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: robert maciej

Dzisiaj jest pn lip 16, 2018 8:38 pm