Stare niusy
Przekleństwo złego czynu.

Brutalny uwodziciel.

Zwykła zresztą historya: Młody chłopak, w obecnym wypadku urzędnik państwowy w Krakowie, St. Ź., uwiódł przed dwoma laty p. Maryę M., córkę uczciwych rodziców i prowadzącą, się bez zarzutu. Stosunek ten nie został bez skutków. Rodzice napędzili z domu „zakałę rodziny“ — młoda matka, pozostawiona bez środków do życia, umieściła się kątem u swego uwodziciela.

Stan ten trwał pewien czas, dopóki panu Ż. nie poczęły ciążyć skutki lekkomyślnego czynu. Do niechęci osobistej dołączyły się i kłopoty finansowe. W końcu zaczął próbować zerwać krępujące go więzy. Panna M., chociaż poznała zbyt prędko wartość moralną tego, któremu życie i dobre imię poświęciła, przecież — nie chcąc zupełnie upaść — siłą woli i męką trwała przy uwodzicielu, jako jedynej swej ostoi. Utrzymanie nadal tego stosunku stało się dla niej kwestyą życia i przyszłości; napędzona musiałaby wprost z głodu zginąć lub upaść tak nisko, jak tylko nisko upaść może. Ze łzami w oczach i strasznej męce czepiała się go, jako ostatniej deski ratunku.

Odtrącana brutalnie, wracała znowu, kazała milczeć wstydowi i dumie, byle tylko wytrwać.

Uwodziciel poszedł dalej: Oto, nie pomny na godność mężczyzny, który działając powinien zdawać sobie sprawę z następstw i ponosić konsekwentnie ich skutki, aby tyko zerwać stosunek i pozbyć się niewygodnej kochanki, idzie na policyę i żąda wzięcia go w opiekę przed „brutalnem nadchodzeniem go jakiejś dziewczyny i wynikłymi stąd skandalami“.

Tuż przed gmachem policyi, gdy w towarzystwie żołnierza policyjnego prowadził zbyt wierną mu kochankę na inspekcyę, kilku młodych ludzi, znających bliżej ich stosunek wpłynęło na p. Z., aby zaniechał brutalnego czynu.

Pan Z. ustąpił pozornie; wrócił chwilowo do domu, lecz już w dwie godziny później ponownie zawezwał policyanta i wśród serce wprost szarpiącego krzyku rozpaczy i wstydu panny M. ponownie dostawił ją na inspekcyę pod telegrafem.

Tutaj wobec komisarza spokojnie składał swe tendencyjne, smutne zeznania, gdy tymczasem panna M. mdlała na rękach policyantów i darła włosy z rozpaczy!

Na tego rodzaju postępowanie mężczyzny ma mowa ludzka jedno, i to jeszcze zbyt słabe słowo: „podły!“

Komisarz policyi czerwieniał z oburzenia; lecz jako urzędnik musiał czynić swą powinność. Wszak mamy prawo do obrony! Czynił więc, co prawo każe: nie wolno nachodzić cudzych mieszkań! Nie wolno krępować osobistej wolności obywatela! Nie wolno wyprawiać awantur i wymuszeń!

Tak nie wolno... a panna Marya wszystko to czyniła: Nachodziła mieszkanie swego uwodziciela... aby mieć gdzie głowę na noc skłonić, krępowała wolność osobistą, pana Ż., narzucając mu się swoją osobą... Wyprawiała w końcu awantury łkając pędzona pod zamkniętemi drzwiami i dopuszczała się wymuszeń... prosząc o kawałek chleba dla siebie i dzieci.

O prawo! jesteś nieomylne i święte. Słuszna, aby ci się zadość stało. Komisarz spełnił swą powinność: spisał protokół, zapewnił panu Ż. pełną opiekę prawa, a jak słuszna, pannę M., jako lekkomyślnie się prowadzącą, nakazał poddać rewjzyi sanitarnej i zamknąć w aresztach policyjnych! Stało się zadość prawu!

O prawo! jakże jesteś straszne!

*

Za dni kilka doniosą zapiski pogotowia o samobójstwie młodej dziewczyny; lub też wydział sanitarny policyi wciągnie do czarnej listy nową prostytutkę.



Ilustrowany Kurier Codzienny nr 10. - z dnia 13 stycznia 1911 roku
Troche humoru
RYCERSKI MAŁŻONEK
Podczas korsa kwiatowego w Nicei, gdy obficie sypano kwiatami dokoła, Rex Ingram mówi do swej żony, pięknej Alice Terry:
- O, czemu nie jesteś różą?
- ???
- Bo wtedy mógłbym cię rzucić...

Co nowego?
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Maboroshi no hikari (1995)
Dramat/ 1 godz. 50 min.
produkcja: Japonia
premiera: 12 września 1995


reżyseria: Hirokazu Koreeda

scenariusz: Yoshihisa Ogita

zdjęcia: Masao Nakabori

muzyka: Ming Chang Chen

Mąż Yumiko znienacka popełnia samobójstwo, zostawiając młodą kobietę samą z dzieckiem. Dziewczyna powtórnie wychodzi za mąż i przeprowadza się z Osaki do małej, rybackiej wioski. Nic nie zmienia jednak faktu, że czuje się osamotniona, a życie nie ma dla niej sensu...

... Nastoletnia dziewczynka, Yumiko, obwinia się o śmierć swojej babci, której nie udało się zatrzymać, kiedy postanowiła wybrać się na piechotę do swojego domu. Choć nikt jej o to nie obwinia, Yumiko nie potrafi pogodzić się z tą stratą. Mijają lata, Yumiko mieszka z mężem Ikuo i maleńkim synkiem w niewielkim mieszkaniu. Jej życie wydaje się dość monotonne, ale Yumiko jest szczęśliwa i zakochana. Wciąż jednak wspomina swoją zmarłą babcię, a w snach widzi swojego męża jako jej reinkarnację. Pewnego dnia Ikuo wraca się do domu po parasol, a następnie długo nie wraca z pracy. Do drzwi Yumiko puka policjant i powiadamia ją o śmierci męża. Co więcej, nie ma wątpliwości, że było to samobójstwo. Kobieta popada w depresję. Pięć lat później ponownie wychodzi za mąż, ale jej życie naznaczone jest cieniem przeszłości, a Yumiko wciąż zmaga się codziennością, próbując odpowiedzieć sobie na dręczące ją pytania i znaleźć miejsce dla siebie.

Akcja toczy się bardzo wolno, na ekranie niewiele się dzieje. Miałam wrażenie, że reżyser daje widzowi czas do namysłu, nie chodzi tu tylko o śledzenie wydarzeń w filmie, ale o własne przemyślenia, wywołane obrazami i słowami. Zdjęcia są przepiękne, dość mroczne, tajemnicze i chwilami niepokojące. Wspaniale został oddany klimat nadmorskiego miasteczka i pokazane zwyczajne życie mieszkających tam ludzi. To tak, jakby widzowi dane było zobaczyć po prostu wycinek z czyjegoś życia, zobrazowany w sposób poetycki i symboliczny. Nie można też nie zwrócić uwagi na nastrojową muzykę autorstwa Ming Chang Chen. Wiele bym dała za ten soundtrack.
[fragment recenzji. źródło: mandzuria.wordpress.com]

występują:

Tadanobu Asano . . . . . . . . . . Ikuo
Akira Emoto . . . . . . . . . . Yoshihiro
Makiko Esumi . . . . . . . . . . Yumiko
Naomi Watanabe . . . . . . . . . . Tomoko
Gohki Kashiyama . . . . . . . . . . Yuichi
Takashi Naitô . . . . . . . . . . Tamio
Mutsuko Sakura . . . . . . . . . . Tomeno
Midori Kiuchi . . . . . . . . . . Michiko

... i inni
studio:
TV Man Union
źródło: filmweb
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 5 użytkowników online :: 4 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 1 gość (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (64) było online pn wrz 24, 2018 9:15 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Adante, FAST Enterprise [Crawler], Heise IT-Markt [Crawler], Tonder
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig, supernova

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 13228 • Liczba tematów: 12893 • Liczba użytkowników: 9074 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: buncia88

Dzisiaj jest śr lis 14, 2018 4:56 pm