Stare niusy
Źle połączone.
Nagły atak szału telefonistki.
Nowy Jork w styczniu.


Telefonistka centrali telefonicznej w Nowym Jorku miss Daisy Florence 17 letnia dziewczyna, cierpiąc na rozstrój nerwowy otrzymała kilkotygoduiowy urlop, po upływie którego objęła służbę na nowo.

Nagle wczoraj, około południa poczęła zdradzać wielkie zdenerwowanie: fałszywie łączyła zgłaszających się, a nawet sama zgłaszała się do różnych numerów, wdając się w dłuższe rozmowy. I tak do dyrekcyi policyi przesłała wiadomość o przybyciu do miasta niebezpiecznej bandy opryszków, którzy planują włamanie do jednej z większych instytucyi bankowych, skutkiem czego zarządzono nadzwyczajne środki ostrożności w banku a nawet aresztowano kilka zupełnie niewinnych osób.

Następnie pozamawiała liczne pojazdy i właścicieli dorożek i automobilów, wielu mężom przesłała anonimowe uwiadomienia o rzekomej niewierności ich żon. W kilkudziesięciu sklepach i przedsiębiorstwach handlowych poczyniła wielkie obstalunki i zamówienia.

Największe szkody poczyniła w sferach bankierskich, podała im bowiem fałszywe cyfry kursów zagranicznych giełd.

Po trzech prawie godzinach zoryentowano się w sytuacyi i zarządzono usunięcie chorej od aparatów i przewiezienie jej do sanatoryum.
Ilustrowany Kurier Codzienny nr 21. - z dnia 26 styczeń 1913 roku
Troche humoru
PRZYTOMNOŚĆ UMYSŁU
W Hollywood na bankiecie, wydanym na cześć pewnego słynnego gwiazdora, jeden z obecnych, lekko zawiany, rzekł do sąsiadki:
- Nie widziałem większego bałwana ani
gorszego kabotyna, niż ten „gwiazdor".
Sąsiadka na to:
- A czy pan wie, kto ja jestem?
- Nie.
- Jestem żoną tego „bałwana" i „kabotyna".
A gość, nie tracąc przytomności umysłu:
- A czy pani wie, kto ja jestem?
- Nie.
- Tem lepiej.
To rzekłszy, wstał i wyszedł.

Co nowego?
Obrazek
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Blood and Carpet (2014)


Komedia, Thriller
produkcja: Wielka Brytania
premiera: 12 luty 2015


scenariusz i reżyseria: Graham Fletcher-Cook



muzyka: Mark Monero

zdjęcia: Graham Fletcher-Cook, Jeanette Monero


[...]rozgrywanie akcji przede wszystkim na poziomie werbalnym może być męczące, ale warto się przełamać i wciągnąć w świat Grahama Fletchera-Cooka.[...]
reżyser traktuje widza jak odnalezionego w bryle lodu człowieka przeszłości, któremu chce zaoszczędzić szoku w zetknięciu z realiami początki XXI wieku. Tłem dla historii jest robotnicza dzielnica Londynu z lat 60., a jej wiarygodności nie da się podważyć: ubiór, wyposażenie domu, nawet akcent (wczesne stadium dzisiejszego cockney’a) zostały perfekcyjnie dopasowane.
Najważniejszym składnikiem jest jednak znakomita gra aktorska, czyli składnik deficytowy w większości podobnych produkcji. Annie Burkin, Billy Wright i Frank Boyce – nie szukajcie tych nazwisk w pamięci, nie znacie. Nikt ich nie zna, a jednak dysponują imponującym warsztatem. Burkin w roli Ruby kradnie każdą scenę – gra całym ciałem, ale z umiarem, jakiego zazwyczaj brakuje żądnym popisów debiutantom. Nie sposób jednoznacznie ocenić, czy wciela się w postacią negatywną czy pozytywną, bez dwóch zdań jest natomiast intrygująca. Jej męża, granego przez Wrighta, również wyposażono w tę dwuznaczność – kamera chwyta go tak, aby sprawiał wrażenie drapieżnika czyhającego na właściwą chwilę do ukazania swojej prawdziwej, morderczej natury. Z drugiej strony jego słowa i zachowania zazwyczaj nacechowane są wielkim uczuciem do małżonki. Postać Boyce’a jest z kolei w niemal komiksowy sposób ZŁA do szpiku kości. Czuć w nim jednak bardziej odrażające wyrafinowanie właściwe dla Jokera niż czystą, atawistyczną agresję spod znaku Salomona Grundy’ego. Nie ma w obsadzie żadnej przeciwwagi – postacie są albo podejrzane i potencjalnie niebezpieczne, albo w sposób oczywisty wrogie.
Nazywanie „Blood and Carpet” horrorem jest niewielkim nadużyciem, bo dopiero w ostatnich scenach pojawiają się elementy charakterystyczne dla gatunku.
Sposób budowania napięcia i konstrukcja akcji przypomina bardziej thrillery Alfreda Hitchcocka.
Pominięto wprawdzie niezbędny składnik, czyli wrzucenie widza w centrum wydarzeń, ale tylko po to, aby wykreować MacGuffina, czyli coś bliżej nieokreślonego, wokół czego kręci się cała fabuła. W tym wypadku są to zwłoki niezidentyfikowanego człowieka oraz zakrwawiony przez nie dywan. Tożsamość trupa nie ma większego znaczenia, liczy się szaleństwo, w jakie powoli popadają głównie bohaterowie w wyniku bezradności wobec trwałego połączenia tytułowych przedmiotów. Ruby i Lyle są przy tym szczerzy, rozszarpywani przez skrajne emocje i próbują nie przestać się kochać na swój dziwaczny sposób.

fragment recenzji. Autor: Jarosław Kowal; źródło: film.org.pl




występują:

Andrew Tiernan . . . . . . . . Wielebny Durnin
Julian Firth . . . . . . . . Rupert
Nicola Stapleton . . . . . . . . Mattie
Bill Fellows . . . . . . . . Rhodes
Huggy Leaver . . . . . . . . Bernard
Shona McWilliams . . . . . . . . Susan
Mark Monero . . . . . . . . Edwin
Sammy Williams . . . . . . . . Jack

... i inni


studio:
Blood And Carpet
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 5 użytkowników online :: 1 zarejestrowany, 0 ukrytych i 4 gości (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (23) było online pn paź 16, 2017 12:52 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Tonder
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig, supernova

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 12291 • Liczba tematów: 11957 • Liczba użytkowników: 9064 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: ederlezi

Dzisiaj jest pn kwie 23, 2018 3:31 pm