Stare niusy
Synu! zabij ojca!
Paryż, 16 stycznia.

Donosiliśmy w swoim czasie o dokona­nej w Bretanii w d. 24 września r. z. po­twornej zbrodni. Syn, za namową mat­ki, zabił swojego ojca, barona de Couvrigny.
Obecnie sąd w Caen skazał baronową na śmierć, nie znalazłszy dla niej ża­dnych okoliczności łagodzących. Syna, zdegenerowanego półidyotę, skazano na 20 lat ciężkich robót.
Na procesie wyszły na jaw szczegóły potwornej ohydy.
Okazało się, że baronowa z domu Ame­lia de Trepel, córka oficera, który z pi­jaństwa dostał delirium tremens, żyła w nieprawdopodobnym brudzie, pijaństwie i rozpuście. Zdeprawowała swoje trzy mło­de służące, tak ohydnie, że na sądzie przesłuchiwano je przy drzwiach zam­kniętych. Zawsze pijana, dokonywała wo­bec dzieci, nie wstydząc się wogóle niko­go, czynów wyuzdania, przechodzącego wszelką miarę. Ona również zdeprawo­wała syna Roberta, który razem z nią dokończył „edukacji“ w tym strasznym domu służących, a potem z rozkazu mat­ki zastrzelił ojca.
Stary baron był ubogi i sam uprawiał ziemię. Zachowania się żony niemógł nie widzieć, ale widocznie doszedł już na pe­wnych punktach do zupełnego zoboję­tnienia, skoro dbał o to tylko, żeby żo­na nie robiła długów. Do pijaństwa jej przyzwyczaił się, tyle tylko, że gdy wra­cał do domu i zastawał ją pijaną, kazał jej kłaść się spać.
Pewnego dnia, gdy baron użył wobec zupełnie pijanej żony obelżywego słowa, ta postanowiła go zabić.
Chodziło o to, jak tego dokonać.
Syn, matka i czterdziestoletnia służąca odbyli w tej sprawie naradę. Syn, Ro­bert, proponował żeby go udusić, zanieść ciało do stodoły i powiesić,

Ilustrowany Kurier Codzienny nr 13. - z dnia 18 stycznia 1912 roku
Troche humoru
SCENARIUSZ
Znany scenarzysta H. Kraely mawia "Ja piszę jeden film, aktorzy grają drugi, publiczność rozumie to jeszcze w trzeci sposób, a krytyka dowodzi, że to coś zupełnie... czwartego".

Co nowego?
No comments
Obrazek
Mr Ryszard Tiffany

Obrazek
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Blood and Carpet (2014)


Komedia, Thriller
produkcja: Wielka Brytania
premiera: 12 luty 2015


scenariusz i reżyseria: Graham Fletcher-Cook



muzyka: Mark Monero

zdjęcia: Graham Fletcher-Cook, Jeanette Monero


[...]rozgrywanie akcji przede wszystkim na poziomie werbalnym może być męczące, ale warto się przełamać i wciągnąć w świat Grahama Fletchera-Cooka.[...]
reżyser traktuje widza jak odnalezionego w bryle lodu człowieka przeszłości, któremu chce zaoszczędzić szoku w zetknięciu z realiami początki XXI wieku. Tłem dla historii jest robotnicza dzielnica Londynu z lat 60., a jej wiarygodności nie da się podważyć: ubiór, wyposażenie domu, nawet akcent (wczesne stadium dzisiejszego cockney’a) zostały perfekcyjnie dopasowane.
Najważniejszym składnikiem jest jednak znakomita gra aktorska, czyli składnik deficytowy w większości podobnych produkcji. Annie Burkin, Billy Wright i Frank Boyce – nie szukajcie tych nazwisk w pamięci, nie znacie. Nikt ich nie zna, a jednak dysponują imponującym warsztatem. Burkin w roli Ruby kradnie każdą scenę – gra całym ciałem, ale z umiarem, jakiego zazwyczaj brakuje żądnym popisów debiutantom. Nie sposób jednoznacznie ocenić, czy wciela się w postacią negatywną czy pozytywną, bez dwóch zdań jest natomiast intrygująca. Jej męża, granego przez Wrighta, również wyposażono w tę dwuznaczność – kamera chwyta go tak, aby sprawiał wrażenie drapieżnika czyhającego na właściwą chwilę do ukazania swojej prawdziwej, morderczej natury. Z drugiej strony jego słowa i zachowania zazwyczaj nacechowane są wielkim uczuciem do małżonki. Postać Boyce’a jest z kolei w niemal komiksowy sposób ZŁA do szpiku kości. Czuć w nim jednak bardziej odrażające wyrafinowanie właściwe dla Jokera niż czystą, atawistyczną agresję spod znaku Salomona Grundy’ego. Nie ma w obsadzie żadnej przeciwwagi – postacie są albo podejrzane i potencjalnie niebezpieczne, albo w sposób oczywisty wrogie.
Nazywanie „Blood and Carpet” horrorem jest niewielkim nadużyciem, bo dopiero w ostatnich scenach pojawiają się elementy charakterystyczne dla gatunku.
Sposób budowania napięcia i konstrukcja akcji przypomina bardziej thrillery Alfreda Hitchcocka.
Pominięto wprawdzie niezbędny składnik, czyli wrzucenie widza w centrum wydarzeń, ale tylko po to, aby wykreować MacGuffina, czyli coś bliżej nieokreślonego, wokół czego kręci się cała fabuła. W tym wypadku są to zwłoki niezidentyfikowanego człowieka oraz zakrwawiony przez nie dywan. Tożsamość trupa nie ma większego znaczenia, liczy się szaleństwo, w jakie powoli popadają głównie bohaterowie w wyniku bezradności wobec trwałego połączenia tytułowych przedmiotów. Ruby i Lyle są przy tym szczerzy, rozszarpywani przez skrajne emocje i próbują nie przestać się kochać na swój dziwaczny sposób.

fragment recenzji. Autor: Jarosław Kowal; źródło: film.org.pl




występują:

Andrew Tiernan . . . . . . . . Wielebny Durnin
Julian Firth . . . . . . . . Rupert
Nicola Stapleton . . . . . . . . Mattie
Bill Fellows . . . . . . . . Rhodes
Huggy Leaver . . . . . . . . Bernard
Shona McWilliams . . . . . . . . Susan
Mark Monero . . . . . . . . Edwin
Sammy Williams . . . . . . . . Jack

... i inni


studio:
Blood And Carpet
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 6 użytkowników online :: 3 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 3 gości (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (23) było online pn paź 16, 2017 12:52 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Exabot [Bot], Heise IT-Markt [Crawler], Tonder
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 11732 • Liczba tematów: 11398 • Liczba użytkowników: 9056 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: gogi

Dzisiaj jest czw gru 14, 2017 3:38 am