Stare niusy
Zamach morderczy pokojówki na pokojówkę.

W domu p. Ripperów przy ul. Długiej pod Nr. 50 służyła przez dłuższy czas za pokojówkę niejaka Wiktorya Młyńcówna, 39 lat liczącą, pochodząca z Tarnowa. Przed trzema miesiącami otrzymała wypowiedzenie, a jej miejsce zajęła inna pokojówka, 19-letnia Janina Śliwińska. Młyńcówna odchodziła z posady z żalem, gdyż była ze służby u pp. R. zdowolona i postarać się musiała o posadę gdzieindziej, mianowicie przy ul Sławkowskiej pod l. 12. Na swoją rywalkę, która jej rzekomo służbę u pp. R. odebrała, patrzyła z zawiścią i stale groziła, że się na niej krwawo zemści.

Po długich walkach ze sobą kupiła onegdaj od chłopaka, syna stróża pod l. 12 przy ul. Sławkowskiej, rewolwer za 15 K i udała się we czwartek wieczór przed dom pod l. 50 przy ul. Długiej, gdzie służyła jej następczyni. Wróciła po godzinnym spacerze zdenerwowana do domu.

Dopiero wczoraj rano po godzinie ósmej udała się do Śliwińskiej, którą zastała w kuchni. — Po krótkiej sprzeczce dobyła rewolwer i strzeliła do Śliwińskiej dwa razy. Jedna kula trafiła biedną dziewczynę w skroń, druga w plecy w okolicę prawej łopatki.

Strzały były trafne, nieszczęśliwa ofiara runęła, krzyknąwszy rozpaczliwie, na podłogę, zalana krwią. Przytomność straciła natychmiast.

Morderczyni po tych dwóch strzałach rzuciła rewolwer i wybiegła jak obłąkana na miasto.

W mieszkaniu pp. R. nie było podczas tej tragedyi nikogo. Właściciel mieszkania wyszedł rano o godzinie siódmej do miasta, kucharka także wyszła po ósmej godzinie na sprawunki, nie było więc świadka zbrodni.

Pierwsza zobaczyła nieszczęśliwa ofiarę kucharka, wróciwszy około godziny dziewiątej z miasta. Wezwano natychmiast lekarza pogotowia, który odwiózł nieprzytomną Śliwińską na oddział chirurgiczny. Stan jej jest bardzo ciężki; lekarze wątpią, czy się im uda uratować życie nieszczęśliwej ofiary.

Młyńcówna wybiegłszy od Śliwińskiej, wędrowała po mieście, bojąc się wrócić do swego mieszkania. Ktoś jej powiedział, że ją ściga policya, zawiadomiona o wszystkiem. Wówczas z rezygnacyą udała się sama pod telegraf, opowiedziała o wszystkiem i przyznała się szczegółowo do zbrodni. Śliwińską chciała zastrzelić dlatego, ponieważ ją pozbawiła dobrej posady.

Wraz z Młyńcówna aresztowano także chłopca, który, jak wspomnieliśmy, dostarczył jej rowolweru. — Śledztwo w powyższej sprawie prowadzi komisarz Kłeczek.
Troche humoru
RYCERSKI MAŁŻONEK
Podczas korsa kwiatowego w Nicei, gdy obficie sypano kwiatami dokoła, Rex Ingram mówi do swej żony, pięknej Alice Terry:
- O, czemu nie jesteś różą?
- ???
- Bo wtedy mógłbym cię rzucić...

Co nowego?
Obrazek


Koty tłoczą się na przystani na wyspie Aoshima w prefekturze Ehime w południowej Japonii, 25 lutego 2015 r. źródło: Onet
Wielkie dzięki i chwała zbroiowiskowym darczyńcom:

- zbroia - bezaplacyjnie: opoka i ostoja
- Radzio (to ten co w ukryciu siedzi... ale - jak widać - śledzi)
- Tonder - Magnat Postowy, i wielkie źródło serialo nośne

zbroiowisko jest wdzięczne za wasz sponsoring!
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Cud w Mediolanie / Miracolo a Milano (1951)
Dramat / 1 godz. 32 min.
produkcja: Włochy
premiera: 8 lutego 1951


scenariusz i reżyseria: Vittorio De Sica

scenariusz: Vittorio De Sica, Cesare Zavattini, Adolfo Franci, Mario Chiari, Suso Cecchi d'Amico

zdjęcia: G.R. Aldo

muzyka: Alessandro Cicognini


fragment recenzji Łukasza Muszyńskiego / źródło: filmweb
Mesjasz ze slumsów
Łukasz Muszyński
Po tym, jak "Złodzieje rowerów" skradli najważniejsze nagrody przemysłu filmowego (Oscar, Złoty Glob i BAFTA), reżyser Vittorio De Sica potrzebował aż trzech lat, by na nowo przywitać się z planem zdjęciowym. Choć w "Cudzie w Mediolanie" oko kamery jeszcze raz skierowane jest na włoskie niziny społeczne, sam film trudno byłoby wpisać w nurt neorealizmu, pod którego sztandarami De Sica odnosił pierwsze wielkie sukcesy. Fundamenty ekranowej rzeczywistości co rusz chwieją się bowiem pod wpływem zachodzących w niej fantastycznych zjawisk.

Baśnią zalatuje już początek filmu, w którym staruszka znajduje w grządce kapusty niemowlaka. Niewiele się zastanawiając, kobieta postanawia przygarnąć i usynowić chłopca. Po jej śmierci mały Toto kroczy samotnie za karawanem, poganiany przez zniecierpliwionego grabarza. W tej krótkiej scenie De Sice udało się zawrzeć poruszającą metaforę dziecięcego wyobcowania oraz samotności we wrogim świecie. Takich symbolicznych momentów – napisanych i zainscenizowanych ze zwięzłością godną wytrawnego telegrafisty – jest w "Cudzie w Mediolanie" znacznie, znacznie więcej.[...]

Występują:

Emma Gramatica . . . . . . . . . Stara Lolotta
Francesco Golisano . . . . . . . . . Totò
Paolo Stoppa . . . . . . . . . Rappi
Guglielmo Barnabò . . . . . . . . . Mobbi
Brunella Bovo . . . . . . . . . Edvige
Anna Carena . . . . . . . . . Marta
Alba Arnova . . . . . . . . . Ożywający posąg
Flora Cambi . . . . . . . . . Nieszczęśliwie zakochana
Virgilio Riento . . . . . . . . . Sierżant gwardii
Arturo Bragaglia . . . . . . . . . Alfredo
Erminio Spalla . . . . . . . . . Gaetano
Riccardo Bertazzolo . . . . . . . . . Atleta
Checco Rissone . . . . . . . . . Zastępca dowódcy
Angelo Prioli . . . . . . . . . Dowódca

. . . . i inni
materiały do scenariusza : Cesare Zavattini
montaż : Eraldo Da Roma
scenografia : Guido Fiorini
kostiumy : Mario Chiari
produkcja : Nino Misiano, Vittorio De Sica
dźwięk : Bruno Brunacci
studio:
Union Générale
Cinématographique (UGC)
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 1 użytkownik online :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 1 gość (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (64) było online pn wrz 24, 2018 9:15 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig, supernova

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 15288 • Liczba tematów: 14950 • Liczba użytkowników: 9113 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: janusz

Dzisiaj jest czw kwie 02, 2020 5:55 am