Stare niusy
Sołtys- wieszatel.

We wsi Żeliwio pod Komarówką w Królestwie Polskim wydarzyła się następująca „tragedya“, której bohaterem był sołtys tamtejszy Jakób Cierniak.

Przed kilku dniami doręczył Cierniak Ruchli Majerowej 500 rubli, nadesłane jej przez męża z Ameryki. Ruchla zamierzała w dniach najbliższych opuścić Żeliwę i wyemigrować do męża do Ameryki. Sołtys jednak zapragnął posiąść gotówkę przeznaczoną dla zacnej Ruchli przez męża, uknuł tedy plan iście szatański. Oto późnym wieczorem, gdy już wioska cała w śnie głębokim była pogrążona, zapukał do mieszkania Ruchli i zmienionym głosem zażądał otwarcia drzwi. Nie przeczuwająca nic złego Ruchla wpuściła późnego gościa do mieszkania.

Tu rozegrała się tragedya, nie pozbawiona także komicznych epizodów. Cierniak zażądał wydania wszstkich pieniędzy a kiedy szynkarka nie chciała spełnić tego żądania, powalił ją na ziemię, pieniądze skonfiskował i zaczął przygotowywać pętlę i hak, by ją powiesić. Gdy już wszystko było gotowe, chciał łotr wypróbować czy pętla mocno się trzyma i wsadził obie ręce w pętlicę. Ta jednak w tej chwili się ściągnęła i zatrzymała mu obie ręce. Nastąpiła teraz scena tragikomiczna. Na ziemi jęczała spętana szynkarka, a w powietrzu wisiał sołtys i... błagał o ratunek. Trwało to aż do białego rana, gdy sąsiedzi wyłamali drzwi i sołtysa z tej opresyi uwolnili. Szynkarka z przestrachu i osłabienia, zmarła tego samego dnia, a sołtysa -wieszatel'a odwieziono do szpitala w Radzyminie, gdzie musiano mu amputować obie ręce.

Ilustrowany Kurier Codzienny nr 35. 12 luty 1911
Troche humoru
ROZMOWY DYMSZY Z KRUKOWSKIM
Dymsza pyta Krukowskiego:
- Jaka jest różnica między mrowiskiem i kanapą?
- Nie wiem.
- Siądź na mrowisku, a przekonasz się.
- Ale za to ty nie wiesz, jaka jest różnica między fortepianem i śledziem.
- Rzeczywiście, nie wiem.
- To nie kupuj fortepianu, bo ci dadzą śledzia.

Co nowego?
Obrazek
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Blood and Carpet (2014)


Komedia, Thriller
produkcja: Wielka Brytania
premiera: 12 luty 2015


scenariusz i reżyseria: Graham Fletcher-Cook



muzyka: Mark Monero

zdjęcia: Graham Fletcher-Cook, Jeanette Monero


[...]rozgrywanie akcji przede wszystkim na poziomie werbalnym może być męczące, ale warto się przełamać i wciągnąć w świat Grahama Fletchera-Cooka.[...]
reżyser traktuje widza jak odnalezionego w bryle lodu człowieka przeszłości, któremu chce zaoszczędzić szoku w zetknięciu z realiami początki XXI wieku. Tłem dla historii jest robotnicza dzielnica Londynu z lat 60., a jej wiarygodności nie da się podważyć: ubiór, wyposażenie domu, nawet akcent (wczesne stadium dzisiejszego cockney’a) zostały perfekcyjnie dopasowane.
Najważniejszym składnikiem jest jednak znakomita gra aktorska, czyli składnik deficytowy w większości podobnych produkcji. Annie Burkin, Billy Wright i Frank Boyce – nie szukajcie tych nazwisk w pamięci, nie znacie. Nikt ich nie zna, a jednak dysponują imponującym warsztatem. Burkin w roli Ruby kradnie każdą scenę – gra całym ciałem, ale z umiarem, jakiego zazwyczaj brakuje żądnym popisów debiutantom. Nie sposób jednoznacznie ocenić, czy wciela się w postacią negatywną czy pozytywną, bez dwóch zdań jest natomiast intrygująca. Jej męża, granego przez Wrighta, również wyposażono w tę dwuznaczność – kamera chwyta go tak, aby sprawiał wrażenie drapieżnika czyhającego na właściwą chwilę do ukazania swojej prawdziwej, morderczej natury. Z drugiej strony jego słowa i zachowania zazwyczaj nacechowane są wielkim uczuciem do małżonki. Postać Boyce’a jest z kolei w niemal komiksowy sposób ZŁA do szpiku kości. Czuć w nim jednak bardziej odrażające wyrafinowanie właściwe dla Jokera niż czystą, atawistyczną agresję spod znaku Salomona Grundy’ego. Nie ma w obsadzie żadnej przeciwwagi – postacie są albo podejrzane i potencjalnie niebezpieczne, albo w sposób oczywisty wrogie.
Nazywanie „Blood and Carpet” horrorem jest niewielkim nadużyciem, bo dopiero w ostatnich scenach pojawiają się elementy charakterystyczne dla gatunku.
Sposób budowania napięcia i konstrukcja akcji przypomina bardziej thrillery Alfreda Hitchcocka.
Pominięto wprawdzie niezbędny składnik, czyli wrzucenie widza w centrum wydarzeń, ale tylko po to, aby wykreować MacGuffina, czyli coś bliżej nieokreślonego, wokół czego kręci się cała fabuła. W tym wypadku są to zwłoki niezidentyfikowanego człowieka oraz zakrwawiony przez nie dywan. Tożsamość trupa nie ma większego znaczenia, liczy się szaleństwo, w jakie powoli popadają głównie bohaterowie w wyniku bezradności wobec trwałego połączenia tytułowych przedmiotów. Ruby i Lyle są przy tym szczerzy, rozszarpywani przez skrajne emocje i próbują nie przestać się kochać na swój dziwaczny sposób.

fragment recenzji. Autor: Jarosław Kowal; źródło: film.org.pl




występują:

Andrew Tiernan . . . . . . . . Wielebny Durnin
Julian Firth . . . . . . . . Rupert
Nicola Stapleton . . . . . . . . Mattie
Bill Fellows . . . . . . . . Rhodes
Huggy Leaver . . . . . . . . Bernard
Shona McWilliams . . . . . . . . Susan
Mark Monero . . . . . . . . Edwin
Sammy Williams . . . . . . . . Jack

... i inni


studio:
Blood And Carpet
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 4 użytkowników online :: 2 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 2 gości (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (23) było online pn paź 16, 2017 12:52 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Heise IT-Markt [Crawler], Tonder
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig, supernova

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 12054 • Liczba tematów: 11720 • Liczba użytkowników: 9060 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: axubiruh

Dzisiaj jest sob lut 17, 2018 11:56 pm