Stare niusy
Dramat nad brzegiem Dunaju.

Wstrząsający nerwami dramat rozegrał się onegdaj we Wiedniu, nad brzegiem Dunaju. Ofiarą jego padły trzy osoby: dziewczyna dziecko i kochanek. Przyczyną dramatu była... różnica zdań w kwestiach politycznych!

Bohaterami smutnego zajścia byli 19-letnia Marya Petava, 21-letni monter Aleksander Frank i ich 8-miesięczna córka Karolina.

Oboje, zatrudnieni w warsztatach Schuckerta, pokochawszy się, zamieszkali od roku wspólnie. Owocem ich stosunku była córka Karolina. Tak Petava jak Frank tworzyli doskonale dobraną parę. Przystojni, oszczędni i zgodni, byli przykładem w całej kamienicy przy Engerthstrasse, gdzie zamieszkiwali małe lecz miłe mieszkanko na III piętrze. Frank wobec swej kochanki zachowywał się zawsze z największą delikatnością i miłością i myślał nawet o ożenku. Równą miarą odpłacała mu Petava.

Na jednym punkcie tylko nie mogli się zgodzić, to jest na punkcie polityki. Petava była z przekonań socyalistką i należała do organizacyi robotniczej, co znowu raziło religijnego i stojącego zdała od wszelkich stronnictw Franka. Z powodu częstych z tego powodu nieporozumień, zmusił w końcu swą kochankę do wystąpienia z fabryki i porzucenia wszelkiego ruchu społecznego.

Petava nie wydawała się na pozór wcale dotkniętą faktem, iż pod wpływem narzeczonego musiała rzucić posadę.

Onegdaj wyszła z domu z córeczką na ręku naprzeciw Franka, którego rzeczywiście spotkała nad kanałem Dunaju przy Nordbahnbrűcke. Co zaszło między nimi, zostanie na zawsze tajemnicą. Dosyć, że po krótkiej rozmowie dobiegła Petava do mostu i z dzieckiem na ręku rzuciła się do Dunaju. W ślad za nią wskoczył na pomoc Frank. Niestety momentalnie prawie, zniknęli na zawsze wszyscy troje pod silnie płynącą krą.

Ilustrowany Kuryer Codzienny nr. 28 z 1 lutego 1911 roku
Troche humoru
DUSZNO MI
Pewien filmowiec ma żonę histeryczkę. Raz żona budzi się w nocy i krzyczy:
— Duszno mi, duszno! Otwórz okno, prędzej otwórz okno!
A filmowiec nie lubił świeżego powietrza, tembardziej, że to była zima. Ociągał się więc. żona nie wytrzymała i wyrżnęła pantoflem w szkło, poczem głęboko wciągnęła w płuca świeże powietrze i uspokojona zasnęła
Jakież było zdziwienie obojga, gdy rano stwierdzili, że lustro w bieliżniarce było stłuczone...

Co nowego?
No comments
Obrazek
Mr Ryszard Tiffany

Obrazek
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Aimer, boire et chanter (2013)


Dramat / 1 godz. 48 min.
produkcja: Francja
premiera: 10 lutego 2014

reżyseria: Alain Resnais

scenariusz: Alain Resnais, Jean-Marie Besset, Laurent Herbiet, Caroline Sihol
zdjęcia: Dominique Bouilleret

Adaptacja sztuki Alana Ayckbourna, jednego z ulubionych pisarzy reżysera, którego dzieła wcześniej zekranizował w "Prywatnych lękach w miejscach publicznych" i "Palić/Nie palić", jest więcej niż nieudana. Jeżeli "Aimer, boire et chanter" jest dramatem, brakuje mu dramatyzmu, jeśli komedią, to budzi raczej uśmiech politowania. Dziwi, że film zakwalifikowano do konkursu głównego Belinale 2014.(...)
Resnais każe obserwować nam dwa małżeństwa w średnim wieku, które przygotowują występ w amatorskim teatrze nieopodal Yorku (czujny widz zauważy, że czytają sztukę "Relatively Speaking" Ayckbourna). Prócz tego zajmują ich pogaduszki podczas szklaneczki whisky lub lemoniady, którym oddają się w ogródkach swoich wiejskich posiadłości w ciepłe popołudnia. Małżeńską rutynę burzy rozchodząca się w błyskawicznym tempie wiadomość, którą przekazują sobie "w tajemnicy": ich wspólny przyjaciel, George, ma raka i pozostało mu zaledwie kilka miesięcy życia. Ten tajemniczy (szczególnie dla widza, któremu nie jest dane zobaczyć jego twarzy) mężczyzna, o którym wiemy, że potrafi dać kobietom "fun", zaczyna wpływać na losy znudzonych bohaterów. A może to oni zaczynają organizować swoje życie wobec niego, katalizując w ten sposób własne niespełnieni i wątpliwości?
(...)W pewnym momencie grany w filmie przez André Dussolliera farmer mówi, że od teatru woli kino. Niestety, "Aimer, boire et chanter" dowodzi, że autorowi "Nocy i mgły" jedno z drugim się pomyliło. Sztuczne dekoracje przeplata z animowanymi pejzażami angielskich cottages i ujęciami nakręconymi w naturalnych plenerach. Nijak to do siebie przystaje. Szczytem złego smaku okazuje się pojawiający się nie wiedzieć skąd… sztuczny kret. Czyżby i tu Resnais parodiował von Triera, tym razem jego "Antychrysta"? Zapewne miało to budzić śmiech w filmie opiewającym czerpanie radości z życia. Ostateczny efekt jest jednak raczej smutny, jeśli nie żałosny. Dialogi okazują się bardziej niż zabawne, po prostu dziecinne, a w warstwie wizualnej elegancję, do której przyzwyczaił nas niegdyś Resnais, zastąpiła estetyka krasnala ogrodowego.

fragmenty artykułu pana Adama Kruka, źródło: filmweb


występują:

Sabine Azéma . . . . . . . . Kathryn
Hippolyte Girardot . . . . . . . . Colin
Sandrine Kiberlain . . . . . . . . Monica
André Dussollier . . . . . . . . Simeon
Caroline Sihol . . . . . . . . Tamara
Michel Vuillermoz . . . . . . . . Jack
Alba Gaïa Kraghede Bellugi . . . . . . . . Tilly

... i inni
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 6 użytkowników online :: 3 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 3 gości (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (23) było online pn paź 16, 2017 12:52 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Exabot [Bot], Heise IT-Markt [Crawler], Tonder
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 11732 • Liczba tematów: 11398 • Liczba użytkowników: 9056 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: gogi

Dzisiaj jest czw gru 14, 2017 3:37 am