Stare niusy
Proces atlety.

(Oszukańcze zapasy. — Atleta pod... pantoflem. — Kobieta impresario. — Turek z Berlina. — Ćwierć miliona zysku).

Głośny „mistrz Europy“, atleta Henryk Eberle w Fryburgu wniósł skargę sadowa przeciwko byłemu swemu zawodowemu koledze a obecnie właścicielowi ogromnych dóbr Metznerowi w Lipsku, który zarzucił mu oszustwo na wysoka skale przy urządzaniu atletycznych zapasów.

Rozprawa rozpoczęła się onegdaj i budzi niebywałą senzacye. Akt oskarżenia zarzuca Metznerowi, iż dyskredytował on dobra sławę Eberlego, ogłaszał go publicznie, iż jest on wprawdzie niezwyciężonym atleta, musi się jednak korzyć przed swa połowicą, która niejednokrotnie położyła już swa rączkę na pulchnym policzku atlety. Pani Eberle jest bowiem dusza całego przedsiębiorstwa i sama wybiera do konkursu atletów. Biedny jej małżonek musiał przyjąć do wiadomości wszelkie rozporządzenia pani Eberle bez słowa protestu i szemrania. Eberle — jak oświadczył Metzner — dorobił się krociowego majątku na zapasach, w których brali udział ludzie, którzy nie mieli pojęcia o sile i zręczności. Wynik zapasów był zawsze wiadomy; nagrodę zdobywał ten, kogo pani Eberle mianowała zwycięzcą. W głośnych zapasach przed dwoma laty w Lipsku miało brać udział 20 atletów zagranicznych, w rzeczywistości jednak były tylko dwie „gwiazdy sezonu“ a mianowicie Turek z... Berlina i Indyanin z... Wiednia, mimo to publiczność dala się wziąć na lep senzacyi, skutkiem czego zapasy te przyniosły aranżerom... pól miliona dochodu.
„ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY“ nr. 126 — dnia 3 czerwca 1911.
Troche humoru
PODWÓJNA DOZA WIERNOŚCI.
Znane jest zamiłowanie Estelli Taylor do klejnotów. Podobno kiedyś oświadczyła mężowi:
- Jeżeli mi podarujesz na urodziny tę kolię, którą ci wczoraj pokazywałam u jubilera, będę ci dwa razy wierniejsza, niż dotychczas...

Co nowego?
No comments
Obrazek
Mr Ryszard Tiffany

Obrazek
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Blood and Carpet (2014)


Komedia, Thriller
produkcja: Wielka Brytania
premiera: 12 luty 2015


scenariusz i reżyseria: Graham Fletcher-Cook



muzyka: Mark Monero

zdjęcia: Graham Fletcher-Cook, Jeanette Monero


[...]rozgrywanie akcji przede wszystkim na poziomie werbalnym może być męczące, ale warto się przełamać i wciągnąć w świat Grahama Fletchera-Cooka.[...]
reżyser traktuje widza jak odnalezionego w bryle lodu człowieka przeszłości, któremu chce zaoszczędzić szoku w zetknięciu z realiami początki XXI wieku. Tłem dla historii jest robotnicza dzielnica Londynu z lat 60., a jej wiarygodności nie da się podważyć: ubiór, wyposażenie domu, nawet akcent (wczesne stadium dzisiejszego cockney’a) zostały perfekcyjnie dopasowane.
Najważniejszym składnikiem jest jednak znakomita gra aktorska, czyli składnik deficytowy w większości podobnych produkcji. Annie Burkin, Billy Wright i Frank Boyce – nie szukajcie tych nazwisk w pamięci, nie znacie. Nikt ich nie zna, a jednak dysponują imponującym warsztatem. Burkin w roli Ruby kradnie każdą scenę – gra całym ciałem, ale z umiarem, jakiego zazwyczaj brakuje żądnym popisów debiutantom. Nie sposób jednoznacznie ocenić, czy wciela się w postacią negatywną czy pozytywną, bez dwóch zdań jest natomiast intrygująca. Jej męża, granego przez Wrighta, również wyposażono w tę dwuznaczność – kamera chwyta go tak, aby sprawiał wrażenie drapieżnika czyhającego na właściwą chwilę do ukazania swojej prawdziwej, morderczej natury. Z drugiej strony jego słowa i zachowania zazwyczaj nacechowane są wielkim uczuciem do małżonki. Postać Boyce’a jest z kolei w niemal komiksowy sposób ZŁA do szpiku kości. Czuć w nim jednak bardziej odrażające wyrafinowanie właściwe dla Jokera niż czystą, atawistyczną agresję spod znaku Salomona Grundy’ego. Nie ma w obsadzie żadnej przeciwwagi – postacie są albo podejrzane i potencjalnie niebezpieczne, albo w sposób oczywisty wrogie.
Nazywanie „Blood and Carpet” horrorem jest niewielkim nadużyciem, bo dopiero w ostatnich scenach pojawiają się elementy charakterystyczne dla gatunku.
Sposób budowania napięcia i konstrukcja akcji przypomina bardziej thrillery Alfreda Hitchcocka.
Pominięto wprawdzie niezbędny składnik, czyli wrzucenie widza w centrum wydarzeń, ale tylko po to, aby wykreować MacGuffina, czyli coś bliżej nieokreślonego, wokół czego kręci się cała fabuła. W tym wypadku są to zwłoki niezidentyfikowanego człowieka oraz zakrwawiony przez nie dywan. Tożsamość trupa nie ma większego znaczenia, liczy się szaleństwo, w jakie powoli popadają głównie bohaterowie w wyniku bezradności wobec trwałego połączenia tytułowych przedmiotów. Ruby i Lyle są przy tym szczerzy, rozszarpywani przez skrajne emocje i próbują nie przestać się kochać na swój dziwaczny sposób.

fragment recenzji. Autor: Jarosław Kowal; źródło: film.org.pl




występują:

Andrew Tiernan . . . . . . . . Wielebny Durnin
Julian Firth . . . . . . . . Rupert
Nicola Stapleton . . . . . . . . Mattie
Bill Fellows . . . . . . . . Rhodes
Huggy Leaver . . . . . . . . Bernard
Shona McWilliams . . . . . . . . Susan
Mark Monero . . . . . . . . Edwin
Sammy Williams . . . . . . . . Jack

... i inni


studio:
Blood And Carpet
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 6 użytkowników online :: 3 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 3 gości (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (23) było online pn paź 16, 2017 12:52 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Exabot [Bot], Heise IT-Markt [Crawler], Tonder
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 11732 • Liczba tematów: 11398 • Liczba użytkowników: 9056 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: gogi

Dzisiaj jest czw gru 14, 2017 3:38 am