Stare niusy
Żeromski o Machajskim.

W „Nowej Beformie“ ogłosił znany powieściopisarz polski Stefan Żeromski list o Janie Wacławie Machajskim, którego niedawno aresztowano w Zakopanem.

Jako kolega szkolny i długoletni jego współlokator, Żeromski w liście tym opisuje całą beznadziejnie smutną i tragiczną historyę życia Machajskiego.

Nieco dat z życia.

Od wczesnej młodości zarabiać musiał Machajski na swe utrzymanie lekcyami, a mimo to — jako student uniwersytetu warszawskiego — znajdował czas na działalność oświatową wśród robotników.

Machajski był początkowo narodowym demokratą i nawet naszkicował „statut stronnictwa narodowo-demokratycznego“. W r. 1891 został aresztowany na granicy autryackiej przez żandarma austryackiego w chwili, gdy przekradał się do Królestwa z proklamacyami narodowemi. Odstawiony do Krakowa i osadzony „pod telegrafem“, został następnie wydalony na zawsze z granic Austryi.

Fakt ten podziałał bardzo silnie na Machajskiego. Z narodowego demokraty stał się socyalistą.

W r. 1892 został aresztowany również na granicy — lecz już w Królestwie —i zesłany na 7 lat osiedlenia do Wilujska we wschodnim Sybirze. Machajski zbiegł stamtąd po kilku latach do Szwajcaryi.

Teorya Machajskiego.

Na zesłaniu wydał Machajski broszurę „Ewolucya socyal-demokracyi“. W broszurze tej zwalczał i socyalizm i anarchizm. Ze szczególną zaciekłością zwracał się w swych wywodach przeciw inteligencyi, był jednakowoż przeciwnikiem wszelkiego politycznego, czy ekonomicznego terroru. Machajski okazał się w niej zarazem przeciwnikiem powstań i strajków politycznych, parlamentaryzmu i walk
parlamentarnych. Jedym celem, do którego według jego teoryi powinny były dążyć masy robotnicze, było wywołanie strajku masowego z żądaniami wyłącznie ekonomicznemi.

O teoryi Machajskiego pisze Żeromski: „Wszystko w niej jest czyste i dobre, jak człowiek, który ją wymyślił, lecz dalekie od życia“.

Teorya przecież nie pozostała bez echa. Machajski nie trudnił się sam organizowaniem grup. Pod chorągiew jego programu — fałszując go — zaciągnęło się wielu pół-bandytów, wyrzutków z rozmaitych partyi rewolucyjnych, którzy stworzyli sektę „Machajczyków“ bez jakiegokolwiek przyczynienia się do tego twórcy teoryi, Machajskiego, skołatanego ciężkiem życiem i łaknącego tylko spokoju.

W tym celu przybył do Zakopanego, gdzie Żeromski pomógł mu w otrzymaniu korepetycyi.

„Człowiek wolny w duchu“.

„Jakakolwiek może być — kończy Żeromski — ocena jego teoryi społecznych, niewątpliwą jest rzeczą, źe on sam jest człowiekiem wysokiej wartości, mickiewiczowskim „człowiekiem cierpiącym, człowiekiem walczącym, człowiekiem wolnym w duchu“.

Gdyby żył w średniowieczu, założyłby był zakon lub sektę religijną. Dziś założył sektę społeczną. Przez całe życie był anachoretą, wygnańcem, ulegał ciągłemu prześladowaniu, schodził coraz niżej do ludu, aż do ostatniej granicy. Jego teorye nie uleczą zapewne niedoli ziemskiej i nie nakarmią tłumów, jak tego pragną, ale to pewna, że ich twórca czysty jest w swej myśli, w swej wierze i w swem życiu, że przez to życie przeszedł niesplamiony niczem, jak gronostaj.

Czy to jest możliwe, ażeby człowiek taki był wydalony z granic Galicyi, wydany na nowo Rosyi?“



Ilustrowany Kurier Codzienny nr 32. 9 luty 1911
Troche humoru
CZAS A KOBIETY
Krążyła kiedyś pogłoska, że reżyser Sternberg zakochał się w Marlenie Dietrich.
Gdy go zapytano, czy to prawda — zaprzeczył; tłumacząc się brakiem... czasu. Dodał przytem:
— Kobiety rozporządzają czasem mężczyznami, ale tylko wówczas, gdy mężczyźni rozporządzają czasem.

Co nowego?
Obrazek
ZAPOTRZEBOWANIA FILMOWE 

Filmy poszukiwane

Lista


Blood and Carpet (2014)


Komedia, Thriller
produkcja: Wielka Brytania
premiera: 12 luty 2015


scenariusz i reżyseria: Graham Fletcher-Cook



muzyka: Mark Monero

zdjęcia: Graham Fletcher-Cook, Jeanette Monero


[...]rozgrywanie akcji przede wszystkim na poziomie werbalnym może być męczące, ale warto się przełamać i wciągnąć w świat Grahama Fletchera-Cooka.[...]
reżyser traktuje widza jak odnalezionego w bryle lodu człowieka przeszłości, któremu chce zaoszczędzić szoku w zetknięciu z realiami początki XXI wieku. Tłem dla historii jest robotnicza dzielnica Londynu z lat 60., a jej wiarygodności nie da się podważyć: ubiór, wyposażenie domu, nawet akcent (wczesne stadium dzisiejszego cockney’a) zostały perfekcyjnie dopasowane.
Najważniejszym składnikiem jest jednak znakomita gra aktorska, czyli składnik deficytowy w większości podobnych produkcji. Annie Burkin, Billy Wright i Frank Boyce – nie szukajcie tych nazwisk w pamięci, nie znacie. Nikt ich nie zna, a jednak dysponują imponującym warsztatem. Burkin w roli Ruby kradnie każdą scenę – gra całym ciałem, ale z umiarem, jakiego zazwyczaj brakuje żądnym popisów debiutantom. Nie sposób jednoznacznie ocenić, czy wciela się w postacią negatywną czy pozytywną, bez dwóch zdań jest natomiast intrygująca. Jej męża, granego przez Wrighta, również wyposażono w tę dwuznaczność – kamera chwyta go tak, aby sprawiał wrażenie drapieżnika czyhającego na właściwą chwilę do ukazania swojej prawdziwej, morderczej natury. Z drugiej strony jego słowa i zachowania zazwyczaj nacechowane są wielkim uczuciem do małżonki. Postać Boyce’a jest z kolei w niemal komiksowy sposób ZŁA do szpiku kości. Czuć w nim jednak bardziej odrażające wyrafinowanie właściwe dla Jokera niż czystą, atawistyczną agresję spod znaku Salomona Grundy’ego. Nie ma w obsadzie żadnej przeciwwagi – postacie są albo podejrzane i potencjalnie niebezpieczne, albo w sposób oczywisty wrogie.
Nazywanie „Blood and Carpet” horrorem jest niewielkim nadużyciem, bo dopiero w ostatnich scenach pojawiają się elementy charakterystyczne dla gatunku.
Sposób budowania napięcia i konstrukcja akcji przypomina bardziej thrillery Alfreda Hitchcocka.
Pominięto wprawdzie niezbędny składnik, czyli wrzucenie widza w centrum wydarzeń, ale tylko po to, aby wykreować MacGuffina, czyli coś bliżej nieokreślonego, wokół czego kręci się cała fabuła. W tym wypadku są to zwłoki niezidentyfikowanego człowieka oraz zakrwawiony przez nie dywan. Tożsamość trupa nie ma większego znaczenia, liczy się szaleństwo, w jakie powoli popadają głównie bohaterowie w wyniku bezradności wobec trwałego połączenia tytułowych przedmiotów. Ruby i Lyle są przy tym szczerzy, rozszarpywani przez skrajne emocje i próbują nie przestać się kochać na swój dziwaczny sposób.

fragment recenzji. Autor: Jarosław Kowal; źródło: film.org.pl




występują:

Andrew Tiernan . . . . . . . . Wielebny Durnin
Julian Firth . . . . . . . . Rupert
Nicola Stapleton . . . . . . . . Mattie
Bill Fellows . . . . . . . . Rhodes
Huggy Leaver . . . . . . . . Bernard
Shona McWilliams . . . . . . . . Susan
Mark Monero . . . . . . . . Edwin
Sammy Williams . . . . . . . . Jack

... i inni


studio:
Blood And Carpet
Na tej witrynie nie ma forów.

Zaloguj się  •  Zarejestruj się

Kto jest online

Jest 4 użytkowników online :: 2 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 2 gości (wg danych z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników (23) było online pn paź 16, 2017 12:52 pm

Zarejestrowani użytkownicy: Heise IT-Markt [Crawler], Tonder
Legenda – kolory grup: klasykanin, azraella, caligari, zelig, supernova

Urodziny

Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Statystyki

Liczba postów: 12290 • Liczba tematów: 11956 • Liczba użytkowników: 9064 • Ostatnio zarejestrowany użytkownik: ederlezi

Dzisiaj jest ndz kwie 22, 2018 4:24 am